Comme des Garcons

Comme des Garcons Series 7 Sweet – Nomad Tea

Niewiele zapachów sprawiło mi w życiu taką niespodziankę. Nomad Tea poznałam dość dawno temu – za czasów krakowskiej Guerrilli, do której swego czasu zaprowadziła mnie Pani ponosząca odpowiedzialność za moje perfumeryjne narowy (znana na forum O Perfumach jako JoP). Była to znamienna wizyta – poznałam wówczas większość oferty Comme des Garcons, a sklep opuściłam z […]

Comme des Garcons Series 7 Sweet – Nomad Tea Dowiedz się więcej »

Comme des Garcons Artek Standard

Oj. I moje „oj” bynajmniej nie jest w tym przypadku buńczucznym okrzykiem bojowym „Oi!”, lecz dźwiękiem pełnym zakłopotania. A czemu? Bo nie wiem, doprawdy nie wiem, co mysleć o efekcie współpracy Comme des Garcons z założoną przez Alvaro Aalto Fińską firmą meblarską Artek. Miał być Artek Standard zapachem borealnego lasu. Zapachem nowoczesnym, z nutami metalicznymi

Comme des Garcons Artek Standard Dowiedz się więcej »

Comme des Garcons Wonderwood

Widzieliście to?! Dziwaczny, niepokojący film będących twórcami między innymi „Stroiciela trzęsień ziemi” i niesamowitej „Ulicy krokodyli” braci Quay jest zapowiedzią nowego zapachu Comme des Garcons: Wonderwood. Zapach opisywany jest jako drzewny (a to niespodzianka) i egzotyczny, a w składzie, poza naturalnym drewnem takim jak: oud, cedr, sandałowiec, cyprys i gwajak, wymieniane są także balsam jodły,

Comme des Garcons Wonderwood Dowiedz się więcej »

Comme des Garcons Monocle Scent Two: Laurel

Pragnęłam go. I wcale niekoniecznie dla lauru. 😏 Raczej dla wszystkich nut, którymi Antoine Maisondieu ów laur przybrał. Dla szorstkiego pieprzu, dla głębokiego (o wyobrażeniach mówimy) kadzidła, dla suchego (dalej przy wyobrażeniach jesteśmy) cedru, dla trudnej paczuli i surowej ambry. Pragnęłam zapachu niepospolitego. Czegoś na miarę pierwszego Monocle’a. I wiecie co? Laurel jest dokładnie taki,

Comme des Garcons Monocle Scent Two: Laurel Dowiedz się więcej »

Comme des Garcons Series 1 Leaves – Tea

Herbatka Comme des Garcons to przewrotna bestia. W niewinnie zielonej buteleczce z niewinnie liścistej serii tkwi perfumeryjna pułapka. I biada tym, którzy uwierzą nazwie (serii i samych perfum), opisowi i barwie flakonu. Podwójnie biada tym, którzy zasugerują się urodą herbacianego rodzeństwa: zmysłowego, słonecznego Calamusa, prostego, ziołowego Shiso i delikatnie kwiatowej Lily. Tea to postindustrialna, syntetyczna

Comme des Garcons Series 1 Leaves – Tea Dowiedz się więcej »

Comme des Garcons Series 6 Synthetic – Tar

. Oto najprzyjemniejszy dla mojego nosa zapach z wycofanej właśnie serii 6: Synthetic. W jej skład, poza Smołą wchodzą: Garage, Skai, Soda oraz Dry Clean. Wąchałam tę serię w komplecie dwukrotnie. Pierwszy raz w krakowskim Guerrilla Store, drugi raz ostatnio w Warszawskim oddziale handlowej Partyzantki. Zapach był już wycofywany, udało nam się jednak uprosić ekspedientkę

Comme des Garcons Series 6 Synthetic – Tar Dowiedz się więcej »

Comme des Garcons Dover Street Market

. Perfumeryjnych nowości ciąg dalszy. Z zupełnych nowalijek były już w tym miesiącu: Fille en Aiguilles, Back to Black, Havana Vanille, Black Afgano, Wazamba, Fourreau Noir i Pure Aoud. A to nie koniec jeszcze, bo pudełko z próbkami aż stęka z niecierpliwości i przepełnienia. 🙂 . Szkoda, że nie widzicie mojej miny. Siedzę, pachnę i…

Comme des Garcons Dover Street Market Dowiedz się więcej »

Comme des Garcons Series 6 Synthetic – Garage

. Postanowiłam pójść za ciosem i wreszcie zabrać się za uporządkowanie garażu. Nie własnego. Będę dziś porządkować swoje odczucia względem Garażu Comme des Garcons. I wcale nie zamierzam udawać, że nie ma to związku z moim poprzednim motoryzacyjnym (i jakże pięknie zilustrowanym!) wpisem. Po pierwsze garaż, czy może raczej warsztat diagnostyczny, do którego zaprasza nas

Comme des Garcons Series 6 Synthetic – Garage Dowiedz się więcej »

Comme des Garcons Series 5 Sherbet – Rhubarb

. Zanim poznałam Rhubarb pomysł wypachnienia się rabarbarem uznałabym pewnie za dość ryzykowny. Niby zapach jak każdy inny, ale jakoś te kwaśne, włókniste badyle nie kojarzą mi się szczególnie perfumeryjnie. To znaczy… nie kojarzyły. Bo teraz już jak najbardziej. Nie tylko z Rabarbarem CdG, ale także z przepięknym Atlas Cedar Brosseau (do którego recenzji zabieram

Comme des Garcons Series 5 Sherbet – Rhubarb Dowiedz się więcej »