* osobiście

Rasizm czy pragmatyzm? Jo Malone kontra gwiazdor Gwiezdnych Wojen

Pamiętacie jak pisałam o tym, że French Lover na rynku amerykańskim nazywa się Bois d’Orage – Burzowe Drzewa, bo Francuski Kochanek jest zbyt… no nie wiem jaki w sumie. Seksualny? Takich przykładów dostosowywania nazw do wymogów lokalnej moralności jest wiele. W krajach arabskich Ange ou Demon Givenchy nie nazywa się Ange ou Demon, tylko Ange […]

Rasizm czy pragmatyzm? Jo Malone kontra gwiazdor Gwiezdnych Wojen Dowiedz się więcej »

Kulturalnie i z klasą – w trakcie kwarantanny i nie tylko

Ciekawe czasy nastały. Zbliżają się wybory prezydenckie, a serwisy informacyjne ledwie o nich wspominają. Media społecznościowe pełne są naukowych spekulacji i apokaliptycznych wizji. W sklepach reminiscencje komunizmu z brakiem papieru toaletowego i tłumami szturmującymi półki. Światową karierę robi pojęcie efektu motyla – i to wcale nie w odwołaniu do meteorologii. Prorocy wieszczący zagładę ludzkości w

Kulturalnie i z klasą – w trakcie kwarantanny i nie tylko Dowiedz się więcej »

Wielkie rzeczy

Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest z przyjemnościami w życiu? Są ludzie, dla których liczą się tylko rzeczy wielkie. I niekoniecznie mam na myśli drogie prezenty i dobra materialne. Równie wielkie są przecież wielkie słowa, wielkie przeżycia, przełomowe dokonania. A przecież większość naszego życia nie mieści się w definicji rzeczy wielkich. Pozornie. Zapach porannej kawy.

Wielkie rzeczy Dowiedz się więcej »

Pachnąca Barcelona 4: podróż zmysłowa

Miejsca poświęcone przyjemnościom zmysłowym to moja specjalność. Żartuję, ale tylko troszkę. Bo prawda jest taka, że z upodobaniem odwiedzam nie tylko perfumerie (które już od następnego odcinka relacji), galerie czy sale koncertowe, lecz także muzea. Muzea poświęcone przyjemnościom zmysłowym ze szczególnym upodobaniem. Dzisiejszy odcinek Pachnącej Barcelony poświęcony jest muzeom mniej popularnym i mniej monumentalnym. Choć

Pachnąca Barcelona 4: podróż zmysłowa Dowiedz się więcej »

Pachnąca Barcelona 3: Muzea, galerie i fontanny

Muzea i galerie to obowiązkowe punkty każdej mojej wycieczki. Napisanie, że lubię odwiedzać przybytki muz wszelakich byłoby… niedopowiedzeniem. Delikatnie mówiąc. I na tym zakończę wynurzenia. Po co się kompromitować i przyznawać do nałogów? Pierwszym muzeum, jakie odwiedziliśmy w Barcelonie było Muzeum Morskie. Museu Martim Mieszczące się w zabudowaniach (czy raczej części zabudowań) dawnych Stoczni Królewskich

Pachnąca Barcelona 3: Muzea, galerie i fontanny Dowiedz się więcej »

Pachnąca Barcelona 2: Sacrum

Architektura sakralna to często najpiękniejsze „kawałki” historii miast. Ludzie od tysiącleci czuli potrzebę budowania swym bogom i półbogom świątyń i pomników sławiących ich potęgę. I Barcelona nie jest tu wyjątkiem. Sakralnych budowli jest w Barcelonie mnóstwo. Od wielkich katedr, po stareńkie świątynie i klasztory. My odwiedziliśmy te największe i te (podobno) najpiękniejsze. Zapraszam Was na

Pachnąca Barcelona 2: Sacrum Dowiedz się więcej »

Pachnąca Barcelona 1: Miasto otwarte

Podróże! Doznania zmysłowe nieporównywalne z niczym innym. Nowe miejsca, krajobrazy, architektura. Nowi ludzie wraz z ich temperamentem, zwyczajami i sztuką. Także kulinarną. Ekscytacja i odświętność każdego dnia. Niewiele jest przyjemności równie złożonych i przejmujących. Dla człowieka zwracającego uwagę na doznania węchowe to także nowe zapachy – powietrze, morze, rośliny, ulice, potrawy… i perfumy, oczywiście.

Pachnąca Barcelona 1: Miasto otwarte Dowiedz się więcej »

Oriflame, robicie to dobrze

Wracam po najdłuższych wakacjach w życiu. Trochę trudno wdrożyć się do pisania, ale myślę, że możecie przygotować się na wysyp postów tej jesieni. Kończę właśnie spisywać wywiad z cudownym Andreą Casottim, który gościł w Polsce tego lata, pachnąca relacja z Barcelony już się pisze, a potem zaskoczę Was kolejnymi postami podróżniczymi… Dziś jednak zacznę od

Oriflame, robicie to dobrze Dowiedz się więcej »

Świat podzielony – perfumy męskie i żeńskie to tylko część systemu

Białko dla kobiet, proteiny dla mężczyzn Kadr z reklamy whisky William Lawson’s W mediach społecznościowych jak meteoryt powraca temat profilowania produktów. Temat kontrowersyjny i zupełnie niekontrowersyjny – w zależności od tego, jaki produkt „sprofilujemy”. O ile odzież męska i kobieca realnie różni się krojem i ogólnie niewielki widzę popyt na męskie biustonosze, o tyle już

Świat podzielony – perfumy męskie i żeńskie to tylko część systemu Dowiedz się więcej »

Te okropne konsultantki!

Jednym z dyżurnych tematów na perfumeryjnych forach i grupach jest narzekanie na konsultantki w perfumeriach. I sama nie wiem, czy częściej są to utyskiwania gniewne, czy pogardliwe. Na krytykę łapie się wszystko – od wyglądu, przez poziom wiedzy, po sam fakt oferowania pomocy. Nie zamierzam w poniższym tekście kwestionować odczuć klientów. Konsultantki w perfumeriach nie

Te okropne konsultantki! Dowiedz się więcej »