* osobiście

Ból

Kiedyś, w założeniu Sabbath of Senses miał być blogiem o poznaniu zmysłowym. Nie tylko o zapachu, ale też o muzyce, obrazie, kolorze, przekazie niesionym przez słowo. Tak się złożyło, że jeden zmysł zawładnął tym miejscem i nie zamierzam tego zmieniać. Nie na stałe. Dziś jednak opowiem Wam o wrażeniu zmysłowym innym, niż to, co opisuję […]

Ból Dowiedz się więcej »

Przegapiony jubileusz czyli 5 lat minęło jak jeden dzień i importowana zabawa blogowa

Nie pamiętam już, przy jakiej okazji pisałam, że nie przywiązuję wielkiej wagi do rocznic, jubileuszów i świąt i zwykle o nich zapominam. Zdarzyło mi się kiedyś odebrać telefon z życzeniami, grzecznie złożyć życzenia wzajemne, po czym dowiedzieć się, że właśnie mam urodziny. 🙂 Czemu o tym piszę? Bo Pirath. Pirath to człowiek, który w ciągu

Przegapiony jubileusz czyli 5 lat minęło jak jeden dzień i importowana zabawa blogowa Dowiedz się więcej »

Remont okiem perfumomaniaka

Remont. Czy muszę cokolwiek dodawać? Poza tym, że wykazałam się wielką naiwnością sądząc, że uda mi się kontynuować pisanie podczas gdy ekipa remontowa wali ściany, rwie futryny i parapety, zdziera płytki podłogowe i kuje dziury pod instalację w czterech pomieszczeniach na raz? Remont generalny to swego rodzaju Armagedon w mikroskali. Przynajmniej u nas. Przez dwa

Remont okiem perfumomaniaka Dowiedz się więcej »

Wyszukiwarka mon amour – odsłona kolejna

Zanim pojawią się kolejne recenzje, zabawne, niemuzyczne interludium na dobry początek tygodnia – kolejna odsłona najoryginalniejszych haseł, za pomocą których surfujący po internecie poszukiwacze wiedzy docierają na strony Sabbath of Senses.  Cóż tu jeszcze pisać? Bawcie się dobrze. 🙂 Pierwsze pytanie jest poważne i w sumie wcale nie zabawne. Ale zacznę od niego, bo jest

Wyszukiwarka mon amour – odsłona kolejna Dowiedz się więcej »

Twistergate – odsłona kolejna: Marcin Budzyk grozi sądem

Kochani, Niestety, dziś kolejna notka o Budzyku. Będę pisać bardzo oględnie i w sposób jak najbardziej wyważony. Otóż: otrzymałam pismo, wystosowane przez jego adwokata, zawierające żądanie przeprosin. Tekstu przeprosin nie będę Wam cytować, ponieważ Marcin niezwłocznie ogłosi, że go przeprosiłam.:) Pełnomocnik Twistera zarzuca mi, że opublikowałam „nierzetelne i nieprawdziwe informacje z wykorzystaniem wizerunku (…) godzące

Twistergate – odsłona kolejna: Marcin Budzyk grozi sądem Dowiedz się więcej »

Moje pierwsze perfumy – Theorema Fendi

Dziś nie opowiem Wam o żadnej z kuszących nowości, lecz o zapachu, który znam od lat… Od wielu lat. Romantyczność zwykłych ludzi Dawno, dawno temu, w czasach, kiedy dokonywałam rekonesansu w świecie perfum, moim marzeniem było posiadanie własnego flakonu eliksiru, który był moją pierwszą i na długie lata największą zapachową miłością – Theoremy Fendi. Niestety,

Moje pierwsze perfumy – Theorema Fendi Dowiedz się więcej »

Alleluja i do przodu, czyli o tym, jak zaprząc cudze konie do własnego wózka

Alleluja! Wesoły nam dzień nastał! Marcin Budzyk znany też jako Twister Male objął mój blog patronatem. PATRONATEM! Zaiste, powiadam Wam, przekazana przez Piratha telefonicznie nowina spowodowała u mnie atak szalonej wesołości. A kiedy okazało się, że naczelny troll polskich forów perfumeryjnych blaskiem swym opromienić postanowił całą polską perfumeryjną blogosferę zaczęłam nieprzystojnie chichotać do telefonu, za

Alleluja i do przodu, czyli o tym, jak zaprząc cudze konie do własnego wózka Dowiedz się więcej »

Kilka słów na rozgrzewkę

Drodzy moi, dziękuję. Za to, że mimo chwilowego milczenia wciąż ze mną jesteście. Bardzo ważna jest dla mnie świadomość, że daliście mi czas. Ogromną, niezwykle miłą niespodzianką jest to, że nie ubyło obserwatorów, a na stronę wciąż zagląda około 2 000 osób dziennie. Przyznaję, nie tak długi urlop od blogowania planowałam. Niestety – po okresie

Kilka słów na rozgrzewkę Dowiedz się więcej »

MIły wpis nie tylko z okazji Świąt

Święta to czas dobrych emocji, miłych gestów, ciepłych słów. Oczywiście, na dobre emocje, miłe gesty i ciepłe słowa każdy czas jest dobry, ale czyż nie zdarza nam się czasem o tym zapominać? Tak zupełnie wyjątkowo i sporadycznie? 🙂 Rok temu przy okazji życzeń świątecznych zainicjowałam nową, świecką tradycję na SoS: świętowanie zaległych tagów, wyróżnień i

MIły wpis nie tylko z okazji Świąt Dowiedz się więcej »