niedziela, 23 października 2016

Szeptem do mnie pachnij, pachnij szeptem - Cape Cod Wild Beach Rose Nomaterra


Najnowsze perfumy marki Nomaterra - Cape Cod Wild Beach Rose - to róża dziwna. Bardzo.

Wyobraźcie sobie różany krzew obsypany herbacianymi kwiatami, rosnący na szczycie wietrznego klifu. Blade słoneczka wpatrzone w spienioną toń.



Pierwsze nuty Cape Cod Wild Beach Rose zaskakują. Niby wiemy o Przylądku Dorsza wszystko to, co mogłoby przygotować nas na ten zapach, a jednak - lśniące, mokre cytrusy i przestrzenny, ozonowy akord morski to nie są zwyczajni towarzysze róży. Tymczasem tym razem zaprezentowano nam różę cytrusowo żółtą, wysmaganą wiatrem, oprószoną solą. I... śliczną!

Kompozycja jest świeża, przestrzenna, namalowana łagodnymi pastelami. Bezpretensjonalna i cudownie urokliwa.


Kompozycja Agnieszki Burnett składa się z nut w dwóch kształtach nanizanych na wytrawną, bergamotkową nitkę jak barwne paciorki. Pierwszy rodzaj to nuty kanciaste jak nieszlifowane kryształy: żółte cytrynki, zielonkawe krople wody, błękitne skrawki nieba i, moje ulubione, chrupkie kryształki soli. Drugi typ nut to nutki pękate, okrągłe i łagodne: blade różyczki, mleczny aromat hortensji, drobniutkie punkciki wysrebrzonej bylicy i na samym końcu sznurka - ambrowe kule w kolorze matowego złota.

W pierwszym odcinku przeważa błękit, w drugim blada różaność, w ostatnim barwa bursztynu. Wietrzne, chłodne otwarcie płynnie przechodzi w słoneczne serduszko zmierzchające łagodnie w dość banalną ambrową bazę. I tę właśnie bazę uważam za najsłabszy etap olfaktorycznej podróży po Cape Cod.


Jak najprościej opisać Dorszową Różę? Kilka pozornie przypadkowych nut zebranych w trzy proste akordy tworzące zapach łagodny jak uśmiech.

Zapach idealny na spacer wzdłuż wietrznej plaży Przylądku Dorsza. Lecz nie tylko. Bo Cape Cod Wild Beach Rose będzie miłym towarzyszem dnia i bez przylądków, plaż i spacerów. To jedne z tych perfum, w których świat wydaje się troszkę łatwiejszy, niż zazwyczaj.


Data powstanie: 2015
Twórca: Agnieszka Burnett
Projekcja: szeroka, lecz nieuciążliwa.
Trwałość: bardzo dobra

Nuty zapachowe:
Nuty głowy: bergamota, grejpfrut, sól
Nuty serca: woda morska, hortensja, dzika róża
Nuty bazy: ambra, chłodne powietrze, francuska lawenda


  • Autorem pięknych, nastrojowych zdjęć towarzyszących tekstowi jest Ed King. Jego prace zamówić (oraz podziwiać, bo są piękne i nastrojowe) można na tej stronie: KLIK

7 komentarzy:

  1. Zaciekawiłaś mnie, bo jednak róża zazwyczaj kojarzy się dość jednoznacznie. Szczerze to prawdopodobnie nie jest mój typ zapachu, ale z czystej ciekawości chętnie bym się nim zaciągnęła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój też nie - i nawet nie zamierzałam go recenzować - ale on jest po prostu ładny. I niebanalny.

      Usuń
  2. Ranyyyyyy tak bardzo chcę! Wiesz, że dla mnie sól róża i spacery nad morzem to pułapka idealna? Kocham morze i pal sześć jak to pachnie ale jak mi wrzucasz takie opisy i zdjęcia to ja pałam chęcią "mienia" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli uda się spotkać, oddam Ci resztę mojej próbki na pobieżny test. Niestety, jest lana.
      Kod rabatowy wrzucę pierwszego listopada. Ma działaś przez trzy miesiące, więc uznałam, że od pierwszego będzie wygodniej.

      Usuń
    2. teraz widzialam jest na stronie -20%

      Usuń
  3. Nazwa nie do zapamiętania ze względu na swoją długość.Pewnie jednak nie przypadkowa ona.
    Zapach wydaje się nie mój, aczkolwiek jako ciekawostka budzi coś wewnątrz, w moim odczuciu swym prawdziwie niszowym pomysłem. Coś innego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam aż Agnieszka wróci z podróży i postaram się wypytać ją o nazwy, inspiracje i tak dalej. W sumie miałam najpierw opublikować rozmowę, ale nie potrafiłam się oprzeć testom...

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. To Wy sprawiacie, że to miejsce żyje. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...