Parfumerie Generale Felanilla

. Siano! Ba, żeby tylko siano. Absolut siana! Toż absolut siana to powinno być siano do kwadratu. Sienność zmultiplikowana. Koncentrat lata. Leniwy sierpień w płynie. Przaśna złocistość skroplona i zamknięta w kanciastym flakonie. Na kształt (i moc) moich wyobrażeń bez wątpienia wpływ miało pięknie oszczędne i jednocześnie obłędnie dosłowne Bois Blond. Fascynacja tamtym zapachem sprawiła, […]

Parfumerie Generale Felanilla Dowiedz się więcej »

Alba Profvmvm (Profumum Roma)

. Szukam podniet. Zapachowych oczywiście. Inne aspekty mojego pełnego atrakcji żywota nie są tematem tego bloga. 😉 Kiedy zerkam w spis swoich wypocin dostrzegam, że coraz więcej piszę recenzji letnich – takich bez ikry, bez iskry, bez wielkich emocji. Trochę dlatego, że największe swoje fascynacje perfumeryjne wzięłam na warsztat już na początku i teraz zostają

Alba Profvmvm (Profumum Roma) Dowiedz się więcej »

Generalnie słodko: Musc Maori i Aomasssai PG

. Miałam parę dni przerwy, ale przecież także życie pozaperfumeryjne jest zajmujące. 🙂 W ramach łatania dziur i przypomnienia o sobie wrzucę dziś posta niedokończonego. W „generalnie słodkim” wpisie miały znaleźć się trzy zapachy, ponieważ jednak wciąż nie udaje mi się dopaść próbki ślicznej waty cukrowej Parfumerie Generale czyli Cuir Venenum, a opowieści o pozostałych

Generalnie słodko: Musc Maori i Aomasssai PG Dowiedz się więcej »

Hilde Soliani Bell’ Antonio

. Od dłuższego czasu poszukuję niesłodkiej kawy w perfumach. I to właśnie kawa, a nie tytoń jest powodem, dla którego postanowiłam umówić się na małą schadzkę z Pięknym Antonio. Liczyłam na gorrrącą kawę w wersji wytrawnej z dyskretnym tytoniowo – fine de sielcle’owym dymkiem w tle. Liczyłam na towarzystwo zepsutego, cynicznego uwodziciela o fascynującej osobowości.

Hilde Soliani Bell’ Antonio Dowiedz się więcej »

Fumidus Profvmvm (Profumum Roma)

. Dymiarze! Dymiarze! Ten właśnie okrzyk rozległ się w mojej głowie kiedy poznałam Fumidus Profumum Roma. Pamiętacie film pod tytułem „Wodny świat”? Pamiętacie klapę finansową Kevina Costnera, który utopił (sic!) w tym pomyśle grube miliony? I wreszcie, czy pamiętacie hałaśliwych i paskudnych dymiarzy oraz świetnego Dennisa Hoppera w roli ich przywódcy Deacona? Fumidus zdobył moje

Fumidus Profvmvm (Profumum Roma) Dowiedz się więcej »

Armani Privé Cèdre Olympe

. Alleluja, oto w polskich Douglasach pojawił się nowy Prywaciarz Armani! Oczywiście nie mogłam powstrzymać się przed przetestowaniem zapachu, który ma rodzeństwo pod tytułem Bois d’Encens i Ambre Soie. Szczególnie, że tegoroczny noworodek ma cedr w nazwie. Nie napiszę, że jakoś strasznie się napalałam. Znam przecież także i słabizny prywatnej serii Armaniego, ale nadzieję mam

Armani Privé Cèdre Olympe Dowiedz się więcej »

Olivier Durbano Turquoise

. Olivier Durbano lubi kadzidła. Możemy je odnaleźć każdym z jego zapachów, przynajmniej w ilości śladowej. Było już kadzidło nieruchome i obojętne, było kadzidło omnipotentne, było kadzidło urodziwie owocowe i wreszcie kadzidło pełne żywotnej mocy. Nie lada gratka dla zapachowych piromanów. Ale przecież nie może Durbano opowiadać ciągle tej samej historii. Tym razem więc olfaktoryczna

Olivier Durbano Turquoise Dowiedz się więcej »