Sabbath of Senses
zmysłowe opowieści o perfumach
Beaufort London Pyroclasm
Dziś wciągam na maszt perfumy, które po raz kolejny hakują system.
Najpierw Crabtree przyzwyczaił nas do ognia, dymu i wytaplanych w smole nut zwierzęcych. Potem, kiedy wydawało nam się, że znamy jego estetykę, kopnął stołek i zrzucił nas z wyżyn naszego przekonania, że wiemy, czego się spodziewać. Chlustnął nam w twarz Fathomem V i patrzył jak świat łapie oddech.
Łapaliśmy! Usiłując poukładać sobie w głowie estetykę Beaufort London bredziliśmy coś o marynistycznych inspiracjach i „pewnej konsekwencji”.
I kiedy już… już złapaliśmy oddech i prawie równowagę… wchodzi ON.

Armani Privé Bois d’Encens
. Uprzedzam, tekst będzie nawiedzony i na pograniczu kiczu (albo raczej nieco za tą granicą). A jednak – jeśli zachwyt jest jakimś usprawiedliwieniem, to jestem
Diptyque L’Eau Trois
Drzewna doskonałość – doskonała drzewność Wyobraź sobie, że wchodzisz do starej, drewnianej cerkiewki… Popychasz drzwi z grubych desek, słyszysz skrzypienie zawiasów, wchodzisz w półmrok. Czujesz
I Hate Perfume Revelation
Kiedy kupiłam Revelation IHP była zima. Stwierdziłam wówczas, że początek miły, ale rozwinięcie raczej rozczarowujące. A jednak… To, co się z tym zapachem stało latem,
I Hate Perfume Cedarwood Tea
Herbata przy kominku Cedarwood Tea to kolejny zapach Charlesa Brosiusa, który jest dokładnie tym, czym, zgodnie ze swoją nazwą, być powinien. Otwarcie Cedrowej Herbatki IHP
I Hate Perfume Russian Caravan Tea
Czym właściwie jest Russian Caravan Tea, czyli herbata rosyjskich karawan? Otóż wedle relacji historyków i pamiętnikarzy najważniejszymi napojami w carskiej Rosji były herbata i wódka.
I Hate Perfume Burning Leaves
Christopher Brosius to niezwykła osobowość w perfumiarskim świecie. Najpierw dał się poznać jako twórca zapachów takich jak Dirt, czy Snow będących prawdziwymi perłami w
Składak trojański – Comme des Garcons Monocle Scent One: Hinoki
Kiedy zabieram się do pisania recenzji (albo jakiegokolwiek innego tekstu) zwykle największy kłopot mam z zagajeniem. Od czego by tu zacząć, żeby było do
Serge Lutens Daim Blond
Cielesność niewinna Zapach jak wyciągnięta dłoń. Jak ramię bliskiego mężczyzny, na którym można się wesprzeć bez obaw i z przekonaniem, że wspólna droga poprowadzi w
Serge Lutens Rahat Loukoum
Skoro już jesteśmy przy migdałach… Dużo cukru w cukrze Rahat Loukoum to zapach niezwykły. Nawet, a może szczególnie jak na Lutensa. Typowy słodziak, jadalny
