Dude, you smell like a Girl! – Pharrell Williams i Comme des Garcons

Czy znacie kampanię społeczną „Like a Girl” Always? Jeśli nie mieliście okazji wcześniej – zobaczcie ten film teraz. Jeśli już go widzieliście, zobaczcie jeszcze raz. Proste zadanie. Oczywiste reakcje. Powszechny ogląd kobiecości. To on kształtuje nas od dzieciństwa. To on wpływa na nasze poczucie własnej wartości. A w przypadku dziewcząt, na jego brak. Na przekonanie, […]

Dude, you smell like a Girl! – Pharrell Williams i Comme des Garcons Dowiedz się więcej »

Kawa i papierosy – Addictive State of Mind by Kilian

Szanowni Państwo, dziś zapraszam na pogawędkę o uzależnieniach. Nie będę jednak bawić się w terapeutę. Wręcz przeciwnie. Kolejne, po Smoke for the Soul, dwa zapachy z serii Addictive State of Mind by Kilian w dekadencki duet połączył w mej głowie Jim Jarmusch tworząc ekscentryczny obraz „Kawa i papierosy”. I powiadam Wam, chciałabym móc skorzystać z

Kawa i papierosy – Addictive State of Mind by Kilian Dowiedz się więcej »

Prezenty i niespodzianki na warsztatach perfumeryjnych

Za niespełna dwa tygodnie spotkamy się w Nowohuckim Centrum Kultury w Krakowie. Podstawowe informacje o warsztatach znajdziecie w linkach: LINK 1 LINK 2 Informacje o dojeździe komunikacją miejską: Najlepiej dojechać spod dworca PKP do okolic NCK tramwajem numer 4 lub 10. Jeżdżą średnio co 10 – 15 minut i przejazd trwa 36 minut wg rozkładu.

Prezenty i niespodzianki na warsztatach perfumeryjnych Dowiedz się więcej »

Addictive State of Mind – Smoke for the Soul by Kilian

Było ostatnio na SoS ogniście: najpierw Prometeusz, potem Wulkan. A dziś, moi Drodzy, dla odmiany spalimy coś szczególnego. 🙂 Recenzje perfum z serii Addictive State of Mind zapowiadałam przy okazji opublikowania wywiadu z Kilianem Hennessy, który miałam przyjemność przeprowadzić w lipcu. I oto przyszła pora na uzależnienia, o których Kilian mówił, że „niektóre są jego,

Addictive State of Mind – Smoke for the Soul by Kilian Dowiedz się więcej »

Trzy wizerunki idealnego mężczyzny według Bvlgari

Sabbath of Senses nie jest stroną poświęconą modnym nowościom. Hity selektywnych perfumerii goszczą u mnie rzadko i jest to zrozumiałe, jeśli pojmie się subtelną różnicę, między sztuką perfumiarską, a perfumeryjnym rzemiosłem. Nawet bardzo dobrym i bardzo dobrze się sprzedającym. „Rzadko” nie oznacza jednak „nigdy”. Są klasyki, obok których obojętnie przejść nie sposób. Są także nowości,

Trzy wizerunki idealnego mężczyzny według Bvlgari Dowiedz się więcej »

Eliksir na cichą miłość – Promethee Olivier Durbano

Perfumy Oliviera Durbano zajmują w moim sercu i na moim blogu miejsce szczególne. Niewielu twórcom udaje się poruszyć mnie tak głęboko, niewiele marek tak konsekwentnie mnie zachwyca, urzeka, uwodzi. Na test Promethee czekałam z niecierpliwością. I w sumie mogłabym napisać, że to dlatego, że dobry, mądry, bezinteresowny Prometeusz jest jedną z moich ukochanych mitologicznych postaci,

Eliksir na cichą miłość – Promethee Olivier Durbano Dowiedz się więcej »

Zapraszam na warsztaty perfumeryjne do Krakowa

Zapraszam na kolejne warsztaty perfumeryjne. Tym razem organizatorem jest Nowohuckie Centrum Kultury – największa tego typu placówka w naszej części Polski. Prężnie działająca, podejmująca wiele inicjatyw popularyzujących kulturę i sztukę. Warsztaty odbędą się 18 października 2014 w Krakowie Czas trwania  warsztatów: godz. 15:00 – 20:00 Miejsce: Nowohuckie Centrum Kultury, Kraków al. Jana Pawła II 232 

Zapraszam na warsztaty perfumeryjne do Krakowa Dowiedz się więcej »

Seks na pierwszej randce czyli opowieść o dandysie i łobuzie

Arsene Lupin – dżentelmen i włamywacz. Dandys i łobuz. To złożenie cech zawsze sprawdzało się w opowieściach – pociągało ich miłośników i inspirowało twórców. Od starożytności, gdzie dandysami i łobuzami często bywali sami bogowie, przez bogów nowożytnych – ze szczególnymi ukłonami dla gentlemana, mędrca, łobuza i złodziejaszka Odyna. Od kanonicznego dziś przykładu inteligentnego i wyrafinowanego

Seks na pierwszej randce czyli opowieść o dandysie i łobuzie Dowiedz się więcej »

Pachnieć jak sierota – L’Orpheline Serge Lutens

L’Orpheline to dziwne imię dla perfum. Zanim poznałam zapach, poszukiwałam klucza do pomysłu. Do koncepcji perfum nazwanych „Sierotą”. Kadzidło i piżmo kojarzyły mi się z katolickimi ochronkami – sierocińcami prowadzonymi przez zakonnice w wykrochmalonych czepkach i fartuchach. Z czystością fizyczną i duchową. Nie będę jednak pisała o moich spekulacjach, bo sam zapach mówi wszystko. Słowem

Pachnieć jak sierota – L’Orpheline Serge Lutens Dowiedz się więcej »

Wyniki błyskawicznego rozdania paryskiego – jak zawsze z bonusem

Nie znoszę rozdań! Uczciwie mówiąc, nie do końca. Lubię moment, kiedy planuję, że coś komuś podaruję. Lubię szykować prezenty, pakować je do woreczków… I lubię moment wysyłania, kiedy mam świadomość, że komuś ta przesyłka sprawi przyjemność. Ale nienawidzę losować, a jeszcze bardziej rozstrzygać. Zawsze wówczas czuję żal, że nie mam możliwości obdarowania wszystkich. 🙁 Tym

Wyniki błyskawicznego rozdania paryskiego – jak zawsze z bonusem Dowiedz się więcej »