* osobiście

Jestę blogerę czyli fejmem po oczach

Mam spory dystans do blogerskiego fejmu. Piszę z potrzeby serca, z miłości do zapachów – po to, by dzielić się pasją. Tak się jednak składa, że moje pisanie, poza pasjonatami, śledzą także dystrybutorzy perfum, perfumerie, czasem media. Większość kontaktów, jakie nawiązuję dzięki blogowi to relacje naprawdę dobre, oparte na wzajemnym szacunku i wspólnej pasji. Zdarzają

Jestę blogerę czyli fejmem po oczach Dowiedz się więcej »

J.F. Schwarzlose – bynajmniej nie lipny zapach lipy

Dzień dobry. Przedstawię Wam dziś markę, której na Sabbath of Senses jeszcze nie było. A zasługuje na to, by być. Berlińska firma J.F. Schwarzlose tradycję ma długą – sięgającą połowy XIX wieku, jednak na rynek perfumiarski wróciła dopiero w wieku XXI. Wróciła cicho i bez fajerwerków, jak to marki prawdziwie niszowe mają w zwyczaju. Budżet

J.F. Schwarzlose – bynajmniej nie lipny zapach lipy Dowiedz się więcej »

Jak pachnie zwyczajne szczęście? Ombre Indigo Olfactive Studio

Wiem, nie jestem ostatnio szczególnie dramatyczna, ale trudno jest wypruwać z siebie trzewia w zachwycie, kiedy ma się głowę wpakowaną w siatkę i wygląda się jak egzotyczny (choć niezbyt ładny) owoc na sklepowej półce. Dziś znów nie będę dramatyczna. Nie będę też poprawna. 🙂 Olfactive Studio to marka łącząca dwie sztuki. Sztukę perfumiarską (to oczywiste

Jak pachnie zwyczajne szczęście? Ombre Indigo Olfactive Studio Dowiedz się więcej »

Ekskluzywna skóra z Dubaju – Cuir 28 Le Labo

Kochani moi, jeśli czytacie to zagajenie, to znaczy, że wciąż tu ze mną jesteście. Dziękuję za cierpliwość. I wszystkie cudowne wiadomości, które od Was dostałam na maila. Odpiszę na każdą, obiecuję. Pamiętam także o obiecanych Wam jakiś czas temu na Facebooku i Instagramie próbkach. Wyślę wszystkie. Jak tylko wyjdę z domu. Przepraszam za opóźnienia, ale

Ekskluzywna skóra z Dubaju – Cuir 28 Le Labo Dowiedz się więcej »

Najlepsze perfumy roku 2014

Rok 2014 był to dziwny rok… parafrazując klasyka. Dla Sabbath of Senses jeden z gorszych i lepszych zarazem. Lepszy warsztatowo – w 2014 roku spotkania warsztatowe, wykłady i szkolenia osiągnęły natężenie, które zmusiło mnie do częściowej rezygnacji z pracy zawodowej, którą uwielbiam, ale nie tak, jak perfumy. 🙂 Coraz częściej organizatorami prowadzonych przeze mnie spotkań

Najlepsze perfumy roku 2014 Dowiedz się więcej »

Pachnący Paryż – drobne przyjemności

Ludowa mądrość głosi, że wobec uroków Paryża nie sposób pozostać obojętnym. Wyczytałam nawet kiedyś (przy okazji dyskusji sieciowej o „O północy w Paryżu”), że Woody Allen jest jak Paryż – albo się go kocha, albo nienawidzi. Tertium non datur. I ja przyznaję, że Paryż obojętną mnie nie pozostawił. Podobnie jak Twórczość Woody’ego Allena. Ale wielkich

Pachnący Paryż – drobne przyjemności Dowiedz się więcej »

Pachnący Paryż – Paryż olśniewa

Dziś notka do oglądania. Tekst na pewno nie przyćmi zdjęć. Nie dlatego, że nie mam nic ciekawego do napisania. Raczej z powodu mnóstwa blasku. 🙂 Flagowy butik Guerlain położony jest w najbardziej prestiżowej alei handlowej Paryża – Na Champs Elysees pod numerem 68. Z zewnątrz jest to po prostu kamienica w paryskim stylu. Wewnątrz… Raj

Pachnący Paryż – Paryż olśniewa Dowiedz się więcej »

Pachnący Paryż – Co się kryje w Pałacu Królewskim?

Dziś artykuł pozornie tajemniczy. Czemu pozornie? Bo Palais Royal nie brzmi perfumeryjnie, a jednak każdy perfumaniak zna to miejsce przynajmniej ze słyszenia. I zwykle bezbłędnie kojarzy z perfumami. I to jakimi!   Znany z firmowania swą nazwą sławetnych „pałacówek” Lutensa – perfum o ograniczonej dystrybucji, dostępnych tylko w tym konkretnym butiku oraz przez stronę sergelutens.com

Pachnący Paryż – Co się kryje w Pałacu Królewskim? Dowiedz się więcej »

Pachnący Paryż – Muzeum Perfum Fragonard

Muzeum perfum to obowiązkowy punkt w paryskiej marszrucie każdego perfumaniaka. Tak przynajmniej nam się wydawało… Na Rue Scribe 9 dotarliśmy w deszczu. Przelotnym, typowo paryskim – z nonszalancją zmieniającym natężenie i przeplatanym równie nonszalanckimi rozpogodzeniami. Nie przeszkadzał nam, ale miło było wejść do ciepłego wnętrza z perspektywą wielogodzinnej uczty intelektualnej przed sobą.

Pachnący Paryż – Muzeum Perfum Fragonard Dowiedz się więcej »