Sabbath of Senses

zmysłowe opowieści o perfumach

Beaufort London Pyroclasm

Dziś wciągam na maszt perfumy, które po raz kolejny hakują system.
Najpierw Crabtree przyzwyczaił nas do ognia, dymu i wytaplanych w smole nut zwierzęcych. Potem, kiedy wydawało nam się, że znamy jego estetykę, kopnął stołek i zrzucił nas z wyżyn naszego przekonania, że wiemy, czego się spodziewać. Chlustnął nam w twarz Fathomem V i patrzył jak świat łapie oddech.

Łapaliśmy! Usiłując poukładać sobie w głowie estetykę Beaufort London bredziliśmy coś o marynistycznych inspiracjach i „pewnej konsekwencji”.

I kiedy już… już złapaliśmy oddech i prawie równowagę… wchodzi ON.

Czytaj więcej »

Pink Quartz Olivier Durbano

. – Czy wiecie, jak pachnie róża? – Czy wyobrażacie sobie, jak pachnieć będzie przybrana bergamotową skórą? – Czy chcielibyście wiedzieć, jak pachnie zaostrzona musującym,

Czytaj więcej »

Huitième Art Parfum w Polsce!

Niespełna tydzień temu ekscytowałam się tutaj nowym projektem Pierre Guillaume’a, który zamierza wynieść sztukę perfumeryjną na wyżyny pod szyldem Huitième Art Parfum. Naprawdę nie spodziewałam

Czytaj więcej »