Recenzje

Hiszpańskie opowieści część 2: Flaming Red Santi Burgas

Drugi odcinek hiszpańskich opowieści to opowieść o róży. I jeden tylko zapach, bo przecież to Róża. Nie zniosłaby konkurencji. A poza tym zasługuje. Tak, jak i kolejne perfumy Santi Burgas, które pojawią się solo. Przypominam o zapowiedzianym rozdaniu i zapraszam do poznania Damy w Czerwieni. Flaming Red Flaming Red wchodzi na skórę z uśmiecham od

Hiszpańskie opowieści część 2: Flaming Red Santi Burgas Dowiedz się więcej »

Hiszpańskie opowieści część 1: Egnaro i Miss Betty Vair Santi Burgas

Hola amigos. Como estas? Lato w odwrocie, jesień nieubłaganie łapie nas za karki zimnymi paluchami – wycieczka do słonecznej Hiszpanii wszystkim nam dobrze zrobi. Pretekstem będą perfumy firmowane nazwiskiem pochodzącego z Costa Brava Santiago Burgas Bou. Santi Burgas to marka obecna na rynku od 2010 roku – a zgodnie z informacją na pięknym discovery kicie

Hiszpańskie opowieści część 1: Egnaro i Miss Betty Vair Santi Burgas Dowiedz się więcej »

Strzeżcie się swoich marzeń czyli kolejny tytan Oliviera Durbano

Olivier Durbano rozpoczął swą perfumeryjną karierę od trzęsienia ziemi. Rock Crystal wstrząsnął posadami pachnącego światka – a potem było lepiej. Do czasu. Miłośnicy wymagających kompozycji z początków serii de Pierres Poemes od dawna tęsknie wyglądali kolejnego mocarza na miarę potężnych kadzidlaków. I oto pojawił się. Labradoryt numer 13. Jednoznaczny jak Rock Crystal, bezkompromisowy jak Black

Strzeżcie się swoich marzeń czyli kolejny tytan Oliviera Durbano Dowiedz się więcej »

Boskie smakowitości od Roberta Pigueta

Tak się ostatnio zachwycałam kawową Czarną Zjawą, że postanowiłam pozostać w smakowitym ciągu i opowiedzieć o kolejnych perfumach utkanych wokół tej pięknej nuty. Oraz o jeszcze jednych, bo mam zaległości w pisaniu i obawiam się, że wrażenia z testów ostatnich miesięcy wkrótce zaczną się zacierać. Dlatego zapraszam dziś do poznania dwóch oudowych kompozycji stworzonych dla

Boskie smakowitości od Roberta Pigueta Dowiedz się więcej »

Moody Wood czyli Woody Mood od Olfactive Studio

Bywają perfumy o mało ekscytującym otwarciu, rozwijające się pięknie i wdzięcznie. Bywają i takie, które otwierają się piękne, a potem rozczarowują. Bywają i takie, które nie poruszają nas od początku do smutnego końca. Tym razem żaden z tych scenariuszy się nie ziścił. Moody Wood zachwycają od pierwszego wdechu – pierwszego uderzenia dymnej słodyczy; po ciepły,

Moody Wood czyli Woody Mood od Olfactive Studio Dowiedz się więcej »

Czarne Widmo przynoszące zmysłową rozkosz

Zanim zaproszę Was do poznania kolejnej (relatywnie) mało w Polsce znanej marki, zrobię skok w bok i opowiem o nowych perfumach marki świetnie już w Polsce znanej. Między innymi dzięki moim recenzjom, bo – poza tym, że o zapachach By Kilian piszę od lat – państwo Missala wyznali mi kiedyś, że perfumami pięknego Francuza zainteresowali

Czarne Widmo przynoszące zmysłową rozkosz Dowiedz się więcej »

Olibere: L`Etoile Noire, Savannah’s Heart i prezent dla Was

Dziś z przyjemnością (i to nie jest forma grzecznościowa) prezentuję wam dwie najnowsze kompozycje marki Olibere Parfums.  Skąd ta przyjemność? Stąd, moi Mili, że są to, w moim odczuciu, dwa najlepsze zapachy tej marki. Co daje sporo nadziei na przyszłość. Zwieńczeniem cyklu będzie małe rozdanie. Ale o tem potem. L`Etoile Noire Pierwszy wdech zdaje się

Olibere: L`Etoile Noire, Savannah’s Heart i prezent dla Was Dowiedz się więcej »

Olibere Parfums: Escapade a Byzance, Midnight Spirit i Paradis Lointains

Druga część cyklu recenzji Olibere Parfums. Bez wstępów, bo dziś trzy kompozycje. Wszystkie z 2015 roku. Escapade a Byzance Szanując zamysł Marjorie Olibere – najpierw zapraszam na film. Bertrand Duchaufour rzekł był, iż Escapade a Byzance jest „historią niezwykłego spotkania, które miało miejsce w Bizancjum”. Oczywiście nie chodzi o bazową parę, tylko o zmysłowa tancerkę,

Olibere Parfums: Escapade a Byzance, Midnight Spirit i Paradis Lointains Dowiedz się więcej »

Olibere Parfums: Il Mio Segreto i Balinesque

Mam dziś przyjemność przedstawić Wam markę, dotychczas na SoS nieobecną: Olibere Parfums.  W krótkim cyklu recenzji zaprezentuję wszystkie perfumy firmowane nazwiskiem Marjorie Olibere. A na końcu, będę miała dla Was niespodziankę, która pewnie nikogo nie zaskoczy, ale za to będzie miła i na temat. Zapraszam. Olibere Parfums na rynku perfumeryjnym zadebiutowała w roku 2014. Kompozycji

Olibere Parfums: Il Mio Segreto i Balinesque Dowiedz się więcej »