Parfumerie Generale Private Collection Querelle

. Czego spodziewałam się po zapachu inspirowanym obrazoburczą i brutalną powieścią Jeana Geneta? Nut ostrych, inwazyjnych, słodko – gorzkich, bolesnych i pociągających zarazem. Niby znałam skład, ale w mojej wyobraźni składniki poukładały się jakoś inaczej, niż u Pierre’a Guillaume’a. I to nawet dobrze. Nieprzewidywalność świata to jeden ze smaczków życia. Pierwsze wrażenie było fatalne –

Parfumerie Generale Private Collection Querelle Dowiedz się więcej »

Parfumerie Generale Private Collection Cedre Sandaraque

. Miałam nadzieję, że mi się nie spodoba. Naprawdę na to liczyłam, bo cena nie zachęca do szaleństw zakupowych. I tym razem przeliczyłam się, a moje nadzieje okazały się płonne. Cedre Sandaraque jest dokładnie tak piękny, jak się obawiałam, a nawet bardziej. I nieprzyzwoicie wprost mi się podoba. Już pierwsze chwile po aplikacji rozwiały wszelkie

Parfumerie Generale Private Collection Cedre Sandaraque Dowiedz się więcej »

Perfumy – czym to się…? czyli krótki poradnik dla Lucka i innych początkujących wąchaczy

Dziś zapraszam do lektury krótkiego kompendium wiedzy o perfumach. Większość informacji to fakty miłośnikom perfum świetnie znane, część natomiast jest jedynie pozornie oczywista. Jeśli kogoś zainteresuje tematyka, zachęcam do lektury pozostałych wpisów z zakładki Frequently Asked Questions. Lucku, obiecałam i wreszcie realizuję. Co to są perfumy? Perfumy to wszelkie substancje, których podstawową funkcją jest nadanie

Perfumy – czym to się…? czyli krótki poradnik dla Lucka i innych początkujących wąchaczy Dowiedz się więcej »

Parfumerie Generale L’Eau Guerriere

. Dostępne dotychczas w kolekcji prywatnej L’Eau Guerriere zasiliły główną linię zapachów Pierre’a Guillaume’a. Woda Wojownika to aktualnie numer 20 klasycznej kolekcji i lada moment ma być dostępna także w Polsce, w perfumerii Galilu. Przyznaję, radosna to wieść, bo zapach uważam za piękny bez zastrzeżeń. Choć ani określenie „zielony”, ani obecność aldehydów w składzie nie

Parfumerie Generale L’Eau Guerriere Dowiedz się więcej »

Amouage Homage Attar

. Dostałam ostatnio bardzo miłego maila. Jego Autor (którego serdecznie pozdrawiam) grzecznie, z humorem i polotem wypomniał mi, że ignoruję marki typu Amouage, czy Creed. No cóż… Nie ignoruję ich jakoś z premedytacją. Po prostu cała ta luksusowa otoczka nieszczególnie mnie zachęca. Ale rzeczywiście, mam tu solidne luki w zapachowym spektrum. Obiecuję trochę się odkopać,

Amouage Homage Attar Dowiedz się więcej »

Farmacia SS. Annunziata Ambra Nera

. Zdecydowałam się na kupno próbki tego zapachu po pierwsze z powodu eukaliptusa w składzie. Zaintrygował mnie. Po drugie z powodu nazwy: perfumy z czernią w tytule mają u mnie handicap. Po trzecie wreszcie, ciekawa byłam, jak uda się rozegrać tytułową czerń, skoro w składzie nie tylko eukaliptus (który mnie akurat kojarzy się z zapachem

Farmacia SS. Annunziata Ambra Nera Dowiedz się więcej »

L’Artisan Parfumeur Navegar i L’eau du Navigateur

. Nietrudno się domyślić, co sprawiło, że te dwa zapachy znalazły się tu razem. Navegar Nawigator to przystojniak. Niezbyt niszowy. A może ja mam już tak pokrzywiony gust, że zielone, delikatnie przyprawowe otwarcie tej kompozycji zdaje mi się normalne. W każdym razie Navegar zaczyna się lekkim, jasnym akordem gniecionej zieleniny pachnącej, dzięki cierpkawej, cytrusowej nutce,

L’Artisan Parfumeur Navegar i L’eau du Navigateur Dowiedz się więcej »

Juliette Has a Gun Midnight Oud

. Mam wrażenie, że po modzie na kadzidła, przyszła moda na agarowce. Niemal każda szanująca się firma perfumeryjna zapowiada lub właśnie wprowadza coś z tą nutą do oferty. No fajnie. Cieszę się niezmiernie. Tyle, że to, co testowałam dotychczas to zapachy raczej średnie… Po marce Juliette Has a Gun, która dotychczas wypuszczała raczej bezpieczne (żeby

Juliette Has a Gun Midnight Oud Dowiedz się więcej »