Recenzje

Oswajanie perfumeryjnego potwora i co z tego wynika – Iris Nazarena Aedes de Venustas

Dwa tygodnie temu opowiadałam Wam o Śpiewającym Rabarbarze i Świątyni Piękna, w której wyrósł. Dziś opowiem Wam o Irysie, który nie śpiewa. Opisany w 1892 przez Eduarda Augusta von Regel Iris Bismarckiana, zwany potocznie irysem Nazarena to rzadka odmiana irysa rosnąca (podobno) wyłącznie w górach na wschód od Nazaretu – miasta, które w naszej kulturze […]

Oswajanie perfumeryjnego potwora i co z tego wynika – Iris Nazarena Aedes de Venustas Dowiedz się więcej »

Najpiękniejsze pustynie świata – Guerlain Les Déserts d’Orient część 3. Songe d’un Bois d’Ete

Ostatni obraz orientalnego tryptyku Guerlain jest zarazem moim ulubionym. Pieśn Letniego Lasu – czyż mogłam się jej oprzeć? Przyjdzie las: zielony obłok i brzozy pień jak struna światła* Pieśń drzew to od pierwszych nut tony, które lubię. Szafran, kardamon, cedr na pierwszym planie; laur, nuty żywiczne i oud wychodzące z cienia już po kilku minutach.

Najpiękniejsze pustynie świata – Guerlain Les Déserts d’Orient część 3. Songe d’un Bois d’Ete Dowiedz się więcej »

Najpiękniejsze pustynie świata – Guerlain Les Déserts d’Orient część 2. Rose Nacree du Desert

Drugi zapach z orientalnej serii Guerlain opowiada o róży. Bo czyż możliwe jest skompletowanie olfaktorycznego „Śpiewnika Orientu” bez pieśni o róży? Róża nie z tego świata Otwarcie: róża, szafran, oud. Klasyka. By nie rzec – banał. Jest to jednak róża głęboka, drapieżna, mroczna, ciężka jak kamień. Szafran złocisty, upojnie bogaty, słodki wręcz. Oud czarny jak

Najpiękniejsze pustynie świata – Guerlain Les Déserts d’Orient część 2. Rose Nacree du Desert Dowiedz się więcej »

Najpiękniejsze pustynie świata – Guerlain Les Déserts d’Orient część 1. Encens Mythique D’Orient

Pamiętacie majowy „Przegląd perfum z nutą oud” i szybki „Aneks z proszkiem”, który zawdzięczamy Forevermore79 z O Perfumach? Wspominałam wówczas o orientalnych perfumach Les Déserts d’Orient marki Guerlain i o tym, że dwie z trzech kompozycji tej serii zawierają oud. Kiedy na Allegro pojawiły się firmowe próbki zapachów z serii Les Déserts d’Orient, nie zastanawiałam

Najpiękniejsze pustynie świata – Guerlain Les Déserts d’Orient część 1. Encens Mythique D’Orient Dowiedz się więcej »

Recenzje gościnne – Weronika o Mistral Patchouli Atelier Cologne

Wracają recenzje zwycięzców rozdań. Wracają w pięknym stylu: nastrojową i rzetelną recenzją Weroniki, gospodyni urokliwego i pachnącego bloga Imperfect Stranger’s Boudoir, do odwiedzania którego Was w Jej imieniu serdecznie zapraszam. Mistral Patchouli Atelier Cologne   Kiedyś nie przepadałam za paczulą w perfumach. W kontakcie z moją skórą niemal zawsze upodabniała się ona do zapachu wilgotnej,

Recenzje gościnne – Weronika o Mistral Patchouli Atelier Cologne Dowiedz się więcej »

Młot na malkontentów – Mystic Oud Historiae

Podobno lato nie sprzyja oudom. Lato to pora hegemonii cytrusów i nut wodnych. Podobno… Ja jednak nie zamierzam dać się zwieść propagandzie. Przecież oud to „zapach Arabii”. A w Arabii jest ciepło. Wychodząc z założenia, że dla pięknych perfum każda pora jest dobra, zapraszam Was do poznania kolejnego oudu. Tym razem marki, która dotychczas specjalizowała

Młot na malkontentów – Mystic Oud Historiae Dowiedz się więcej »

Dlaczego rabarbar śpiewa? – Aedes de Venustas Signature

Pora wyznać to otwarcie: lubię rabarbar. Jeśli perfumy pachną rabarbarem, spore są szanse na to, że mi się spodobają. Aedes de Venustas podobają mi się jednak inaczej, niż inne perfumy z nutą rabarbaru. Ze względu na przewrotny koncept, który daje mi sporo radości. Ciekawa jest historia tej kompozycji. Nie porywająca, ale warta słów kilku.  

Dlaczego rabarbar śpiewa? – Aedes de Venustas Signature Dowiedz się więcej »

Zapach młodego wiatru – Skiron S4P

Dziś opowieść o czwartym z wiatrów – przewrotna nieco, niezgodna z intencją Twórców i nazwą. Ale niezgodna w sposób, który powinien się Wam spodobać. Bo czyż nie lepiej zamiast pełnego złości starca spotkać zadumanego młodzieńca? Młody był, bogiem był… Wolny tak * Skiron był synem Astrajosa i Eos. Dzieckiem tytanów, które nigdy dzieckiem nie było.

Zapach młodego wiatru – Skiron S4P Dowiedz się więcej »

Banalny drapieżnik – Sharky S4P

Nazwa budzi wielkie nadzieje: Sharky to jeden z pustynnych, marokańskich wiatrów. Pustynia i Maroko w perfumach mają już swoistą renomę. 🙂 Wiejący ze wschodu lub południowego wschodu Sharky to jeden z wietrznych cichych zabójców – latem przynosi morderczy upał, zimą równie morderczy ziąb. Mnie dziś przyniósł rozczarowanie. Tak od lat, tak od lat…* Pierwsze akordy

Banalny drapieżnik – Sharky S4P Dowiedz się więcej »

Wiatr, który przynosi wyłącznie dobre rzeczy – Laawan S4P

Będzie wietrznie. Drugi zapach marki S4P to mój niespodziewany ulubieniec. Czemu niespodziewany? Bo kwiatki. A jednak! Spokój wśród pól* Laawan znaczy po arabsku „pomocnik”. Imię to otrzymał od Arabów ciepły zachodni wiatr ułatwiający suszenie plonów podczas żniw. Spokojny, łagodny, przewidywalny. Wiatr oswojony. Natomiast kompozycja ochrzczona tym miłym imieniem prezentuje się znacznie bardziej niszowo, niż opisywany

Wiatr, który przynosi wyłącznie dobre rzeczy – Laawan S4P Dowiedz się więcej »