Susanne Lang Tamboti Wood

. Wiecie, jak to jest mieć chysia? Chysia raczej nie miewa się ogólnego. Chyś jest zjawiskiem dotyczącym szczegółu, konkretu. Nie jest odpowiedzią na ostateczne pytanie o życie, wszechświat i całą resztę (kto zgadnie skąd to?) lecz rekacją na konkretny impuls. Oczywiście nie znaczy to, że chysie nie mogą występować stadnie. Oczywiście, że mogą. W ogóle

Susanne Lang Tamboti Wood Dowiedz się więcej »

Pollena Aroma Larendogra i Eau de Cardamon cz.1

… czyli nie całkiem arcy – dzieła polskich perfumiarzy A może nie powinnam tego pisać? Może nikt nie zauważy, że to polskie i zauroczony kupi? Oba wpisy z dedykacją dla Trigonelli, dzięki której miałam okazję poznać te interesujące zapachy. Zacznę od Larendogry. Ogromnie korcił mnie ten zapach i towarzysząca mu historia. Celowo nie używam słowa

Pollena Aroma Larendogra i Eau de Cardamon cz.1 Dowiedz się więcej »

Pollena Aroma Larendogra i Eau de Cardamon cz.2

Eau de Cardamon to zupełnie inna historia. Perfumy powstały dla mężczyzn pragnących zdobywać. I to skutecznie, bo ponoć inspiracją dla ich zapachu jest indyjski afrodyzjak vajikarana. Czy mnie uwiódłby amator vajikarany, dyskutować nie będę. Zapewne wśród ludzi śmierdzących potem mężczyzna pachnący kardamonem i jałowcem mógłby stanowić atrakcję. Ale ja nie o tym… Eau de Cardamon

Pollena Aroma Larendogra i Eau de Cardamon cz.2 Dowiedz się więcej »

Micallef Patchouli

.Dziś urodzinowo postanowiłam wrzucić coś pięknego. I nie mam na myśli recenzji wcale, tylko zapach.Przedstawiam dziś Państwu paczulową Miss World. Przynajmniej wedle oceny jednoosobowego jury szarogęszącego się na tym blogu. 😉 Micallefowskie Patchouli jest w otwarciu orzechowe.Orzechowe pięknie, chrupiąco i tłusto jednocześnie. Słodkie białym miąższem, wytrawne goryczką nieprzeschniętych, ślizgających się w palcach błonek o barwie

Micallef Patchouli Dowiedz się więcej »

Montale Orient Extreme

. Skoro już obrabiam pupę panu Montale, to dorzucę jeszcze jeden kamyczek do tego ogródka. Orient Extreme… Czego spodziewałam się po zapachu nazwanym w ten sposób? Ekstremalnej słodyczy, miękkiego przepychu, misternej drzewności, delikatnych zapachowych arabesek. Oczekiwałam unoszącego się wokół ulotnego złota, kandyzowanych owoców, delikatnego dymu kadzideł, leniwego erotyzmu. Wiele oczekiwałam. I choć od początku pewna

Montale Orient Extreme Dowiedz się więcej »

Penhaligon’s Elixir

. Elixir to drugi zapach Penhaligon’s w moich zbiorach. Hegemonii Opus nie zagrozi, ale urody mu odmówić nie potrafię. Nie tak oryginalny i nie tak trwały jak jego Wielki Brat jest jednak kompozycją niespotykanej urody. Esencjonalną, bogatą, cywilizowaną, misterną. Jest w Elixirze żywiczność Jaisalmera bardzo wyraźna – i to jest dla mnie najpiękniejszy akord zapachu.

Penhaligon’s Elixir Dowiedz się więcej »

Cristiano Fissore Cashmere for Men

Czy wierzycie w miłość od pierwszego wejrzenia? Ja nie. Wychodzę z założenia, że miłość to zbyt skomplikowane uczucie, by budować je na pierwszym wrażeniu – nawet jeśli do „wejrzenia” dołożymy brzmienie głosu czy sposób poruszania się. Nawet jeśli dołożymy zapach. Od pierwszego wejrzenia można czuć fascynację, pociąg, pożądanie… Ale miłość?! A piszę o tym dlatego,

Cristiano Fissore Cashmere for Men Dowiedz się więcej »