Recenzje

Orto Parisi Stercus

Taki sobie umyśliłam wstęp, że oto kolejne małe święto: na Sabbath of Senses wkracza kolejna marka i tym razem jest to projekt wspaniałego, kontrowersyjnego Alessandro Gualtieriego.
Tylko że nie.
Bo zapomniałam zupełnie, że Orto Parisi już wcześniej wkroczyło recenzją Cuoium i nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. No chyba, że policzymy pierwszą moją własną, osobistą, prywatną flaszkę marki, to owszem, wchodzi się.

Zapraszam Was serdecznie: dziś wspólnie wdepniemy w kupę.

Orto Parisi Stercus Dowiedz się więcej »

Zoologist Musk Deer

W podsumowaniu roku 2020 wspominałam, że Musk Deer mnie nie zachwycił. I to prawda, nie zachwycił – ale nie dlatego, że nie jest ładny. Przeciwnie. To jest przykład perfum, które są zbyt ładne. Piżmowy Jelonek jest za mało Piżmowy, a za bardzo Jelonek.

Na charakterystycznej grafice Pan Jeleń dość bojowo wygląda. Budzi respekt. We flakonie raczej… no chciałabym napisać, że Bambi. Ale nie Bambi.

Zoologist Musk Deer Dowiedz się więcej »

Comme des Garcons Ganja

Wiecie, kiedy ostatnio recenzowałam perfumy Comme des Garcons?

Na początku 2018 roku!
Ponad sześć lat bez recenzji tej niesamowitej marki na blogu o perfumach niszowych to jest skandal. Totalne zaniedbanie. Degrengolada. To jakby sześć lat nie słuchać Beethovena. Jakże nazywać się kulturową buntowniczką, jeśli nie sięga się do klasyki kulturowego buntu?

Dziś sięgam.
Po Ganję.

Comme des Garcons Ganja Dowiedz się więcej »

Missala Qmentis (polskie perfumy luksusowe)

Rozpisałam się ostatnio o polskich markach ekskluzywnych. Recenzje (względnie) nowych premier rozpoczęłam od Sense Dubai, a po tej unikalnej marce przyszła kolej na prekursorów tego nurtu na naszym rynku – ród właścicieli Perfumerii Quality Missala. Qamour w czerwonym flakonie to opowieść o miłości – wystarczająco niezwykła, by skłonić mnie do przemyślenia swojego stosunku do marki. Ale dopiero Qmentis podbił moje serce.
Dlaczego Qmentis?

Missala Qmentis (polskie perfumy luksusowe) Dowiedz się więcej »