Comme des Garcons 2

Kiedy dawno temu recenzowałam Guerrilla 1 Marie-Aude Couture Bluche pisałam, że „nie wiem, czy potrafiłabym nosić, ale czapeczkę zdejmę i ukłonię się Twórczyni, bo stworzyła coś naprawdę oryginalnego. I, mimo ewidentnej dziwaczności Guerrilli 1, da się wyczuć, że zapach jest najpierw wymyślony, potem przemyślany, a na końcu poskładany odważnie i jednocześnie kunsztownie.” I tu mogłabym napisać to samo, z wyjątkiem tej dziwaczności. 2 nie są dziwaczne. Są dziwne, ale ładne. I absolutnie nie sprawia to, że są mniej wartościowe – bo przecież perfumy musi ktoś nosić, żeby żyły.

Comme des Garcons 2 Dowiedz się więcej »

Comme des Garcons Amazingreen

Amazingreen poznałam natychmiast po premierze – Comme des Gracons to najważniejsza marka w historii niszowego perfumiarstwa i staram się trzymać rękę na pulsie. Po prostu tak jakoś wyszło, że w 2012 roku zdecydowałam się poświęcić czas i energię na inne perfumy. To jeszcze był czas, kiedy bardziej skupiałam się na mrocznych zapachach i Sabbath of Senses było trochę taką zadymioną jamą w ziemi, do której rzadko docierało światło.
Po latach pisanie wyłącznie o perfumowych kopciuchach stało się nieco monotonne. Prowadząc warsztaty i wykłady siłą rzeczy zaczęłam koncentrować się repertuarze bardziej różnorodnym i zaczęłam go doceniać, czasem podziwiać. Zdarza mi się nawet czasem podkochiwać w perfumach zupełnie niemrocznych, choć trwałych związków raczej z tego nie ma.

Comme des Garcons Amazingreen Dowiedz się więcej »

granice sztuki: Etat Libre d’Orange Secretions Magnifiques

Od kiedy w 1985 roku ukazało się „Pachnidło” Patricka Süskinda oczywiste było, że nadejdzie moment, w którym perfumiarstwo zainteresuje się naturalnymi zapachami ludzkiego ciała. Po wiekach wykorzystywania naturalnych zapachów zwierzęcych ciał – takich jak piżmo, cybet czy kastoreum – artyści tworzący kompozycje zapachowe uczynili kolejny krok i rozwój perfumiarstwa niszowego dał im tę możliwość. Bo, powiedzmy to wprost, dla marki selektywnej czy wielkiego domu mody nie powstałyby nie tylko Surplus czy Secretions Magnifiques, ale także prowokujące do dyskusji projekty takie jak Revolution Lisy Kirk.

granice sztuki: Etat Libre d’Orange Secretions Magnifiques Dowiedz się więcej »

Xerjoff Louis XV 1722

Wciśnięty między Króla Słońce, a dramatycznie ściętego Ludwika XVI – Ludwik XV zajmuje w masowej wyobraźni miejsce mniej poczesne, niż jego metresa Madame de Pompadour. Czy słusznie?

Absolutnie niesłusznie.
Ludwik XV zasługuje na to, by pamiętano o nim, jako o nieudaczniku, który wstąpił na tron największej europejskiej potęgi i doprowadził ją do kryzysu politycznego, gospodarczego i społecznego. Jeśli istnieje w historii człowiek odpowiedzialny za to, że współcześnie językiem światowym jest angielski, a nie francuski – to jest tą osobą właśnie Ludwik XV.

Xerjoff Louis XV 1722 Dowiedz się więcej »

Terre d’Hermes – trzy klejnoty mainstreamu

Dziś w końcu mierzę się z Terre, których ze trzy odlewki znosiłam do dna kilka lat temu, a aktualnie uzupełniłam zapasy o piękne miniatury klasycznego EDT, wersji Parfum i Eau Tres Fraiche. I recenzuję te perfumy nie jako perfumy selektywne, nie jako perfumy luksusowe, nie jako perfumy „w dobrej cenie”, tylko jako perfumy piękne, oryginalne i ponadczasowe.

I doskonałe na lato.

Terre d’Hermes – trzy klejnoty mainstreamu Dowiedz się więcej »

Amouage Purpose i Purpose 50

Kiedy w 2023 roku zadebiutowały na rynku Purpose od Amouage, jakoś udało mi się rozchodzić chęć recenzji – bo staram się sięgać po nowe marki i dokonywać nieoczywistych wyborów (no, może Poza Tonym Iommim i Tonym Iommim 2, bo wszystko, co kojarzy się z Black Sabbath na SoS musi być i basta), a perfum Amouage recenzowałam już wiele. Ale kiedy w tym roku pojawiły się Purpose 50 to już po prostu nie mogłam się oprzeć pokusie recenzji i wyznam Wam, że zaświtała mi w głowie myśl o zakupie flaszki. Niech bogowie rozsądku mają mnie w swojej opiece, bo flaszka, która mnie pokusza kosztuje ponad dwa tysiące.

Amouage Purpose i Purpose 50 Dowiedz się więcej »

Les Bains Guerbois 2015 Le Phenix

W Paryżu nic nie znika, wszystko może powrócić do życia. W 2015 roku Les Bains znów powstaje. Po raz kolejny wszystko dzieje się w Maison Guerbois – pod lśniącymi sklepieniami i kopułami, w subtelnej spirali kardamonu i imbiru, paczuli i cedru, kadzidła i bursztynu. Spa, klub nocny, hotel. Tańcz, lśnij, śnij, poć się, pij, patrz, odczuwaj, kuś, odpoczywaj. Przez dni wczorajsze po dzień dzisiejszy.
Tak zapowiada te perfumy strona Les Bains Guerbois.

Les Bains Guerbois 2015 Le Phenix Dowiedz się więcej »

Najlepsze perfumy do 100 zł: Anais Anais Cacharel

Współczesny odbiór Anais Anais rzadko jest pozytywny. Ludzie, którzy nie są fanami perfum vintage zazwyczaj kojarzą je ze starą babą i wszystkim tym… co dobrze znamy ze zgryźliwych komentarzy pod adresem różnych Szaneli i Karonów. I ja to rozumiem.
Jeśli z kolei użyjemy Anais Anais w towarzystwie zaangażowanych i poszukujących miłośników perfum – możemy doświadczyć marszczenia wyrafinowanych nosków, że kwiatki i w ogóle banał. I to w sumie też rozumiem.

Najlepsze perfumy do 100 zł: Anais Anais Cacharel Dowiedz się więcej »

Pictura Fragrans Quetora Zohar

To jedno z tych dzieł sztuki, o których się mówi.

Niekoniecznie dobrze, ale jeśli ktoś przewąchał Quetora Zohar, to spore są szanse, że o nich wspomni w rozmowie. Oczywiście pula osób, które w ogóle zetkną się z tymi perfumami jest ograniczona, bo Pictura Fragrans to jednak mocno niszowa marka. I, oczywiście, pula rozmówców zainteresowanych tematem także jest ograniczona, bo to nie jest tak, że idę do dentysty i opowiadam pani stomatolog, że oto takiego zacnego śmierdziela wąchałam. Choć nie… Akurat przykład z dentystą jest w moim przypadku nietrafiony, bo moja dentystka jest miłośniczką niszowych perfum i systematycznie wymieniamy się uwagami na ten temat. Ale rozumiecie co mam na myśli: kiedy widziałam się z Kubą Pietrynką, to właśnie o tych perfumach (między innymi) rozmawialiśmy.

Pictura Fragrans Quetora Zohar Dowiedz się więcej »