Sabbath of Senses
zmysłowe opowieści o perfumach
Beaufort London Pyroclasm
Dziś wciągam na maszt perfumy, które po raz kolejny hakują system.
Najpierw Crabtree przyzwyczaił nas do ognia, dymu i wytaplanych w smole nut zwierzęcych. Potem, kiedy wydawało nam się, że znamy jego estetykę, kopnął stołek i zrzucił nas z wyżyn naszego przekonania, że wiemy, czego się spodziewać. Chlustnął nam w twarz Fathomem V i patrzył jak świat łapie oddech.
Łapaliśmy! Usiłując poukładać sobie w głowie estetykę Beaufort London bredziliśmy coś o marynistycznych inspiracjach i „pewnej konsekwencji”.
I kiedy już… już złapaliśmy oddech i prawie równowagę… wchodzi ON.

Micallef Aoud – trzy odsłony
Zdaję sobie sprawę z tego, że zapachy z motywem przewodnim drewna agarowego mogą zdawać się dziwaczne. Rozumiem, że można ich nie lubić i, prawdę mówiąc,

Oud czyli drewno agarowe
Oud jest składnikiem, o którym niewiele wiadomo. Sama miałam problem z dotarciem do rzetelnych informacji o nim, więc uznałam, że przed zamieszczeniem recenzji zapachów zawierających

Frederic Malle Musc Ravageur
Po tej recenzji z pewnością posypią się gromy i klątwy na moją głowę. Musc Ravageur otrzymuje same niemal wysokie noty. I to także od osób,

Olivier Durbano Jade
Przy okazji recenzowania ostatniego (na razie) zapachu z oferty firmy Olivier Durbano postanowiłam podzielić się z Wami informacją, która zapewne ucieszy Warszawianki i Warszawiaków. Otóż

Olivier Durbano Rock Crystal
Peanów nie będzie.Rock Crystal został już wystarczająco „opiany”. Wystarczy mu. Bezpośrednio po aplikacji Rock Crystal łudząco gorzki lek ze strychniną. Oczywiście nie ma on

Olivier Durbano Amethyst
Amethyst nie cieszy się dobrą opinią. Zwykle rozczarowuje. Myślę, że głównie przez kontrast ze swymi kadzidlanymi braćmi: Rock Crystal i Black Tourmaline. No cóż… to

Serge Lutens Borneo 1834
Najnowszy eksport Lutensa (ostatni, który do nas dotarł, bo wieść niesie, że następne wkrótce) nie jest dla mnie nowością. To jedna z pierwszych „pałacówek” jakie

Straight to Heaven By Kilian
Straight to Heaven By Kilian jest tym, czym mógłby być Statkus, gdyby nie był tak pozbawiony charakteru i ducha. Podobnie jak Statkus – perfumy by

Parfumerie Generale Private Collection Bois de Copaiba
Pierwsze wrażenie powala. Mnie przynajmniej. Jakaś ciężka, syntetyczna, zwarta jak polimer nuta kojarząca mi się z zalaminowanym, w niemożliwy sposób utrwalonym powietrzem drgającym nad rozgrzaną
