Sabbath of Senses
zmysłowe opowieści o perfumach
Beaufort London Pyroclasm
Dziś wciągam na maszt perfumy, które po raz kolejny hakują system.
Najpierw Crabtree przyzwyczaił nas do ognia, dymu i wytaplanych w smole nut zwierzęcych. Potem, kiedy wydawało nam się, że znamy jego estetykę, kopnął stołek i zrzucił nas z wyżyn naszego przekonania, że wiemy, czego się spodziewać. Chlustnął nam w twarz Fathomem V i patrzył jak świat łapie oddech.
Łapaliśmy! Usiłując poukładać sobie w głowie estetykę Beaufort London bredziliśmy coś o marynistycznych inspiracjach i „pewnej konsekwencji”.
I kiedy już… już złapaliśmy oddech i prawie równowagę… wchodzi ON.

Strużyny wielkości – Santalum Slivers
Pomysł jest świetny! Tak świetny, że John Pegg wykorzystał go dwukrotnie. W tym samym roku. Santalum Slivers prowadzi letnie, pełne słońca soczyste cytrusy w otchłań

Przyjemności nazbyt znane – Unknown Pleasures Kerosene
Pisałam już, że Pegg jest mistrzem w rozbudzaniu nadziei swoimi nazwami? Pisałam. Bo to prawda. Kiedy biorę w ręce Unknown Pleasures – mój umysł tworzy

Doskonałe krągłości – R’Oud Elements Kerosene
Nazwa tych perfum to błysk geniuszu! I warto o tym wspomnieć, bo tytuły, które daje John Pegg swoim naftowym opowieściom to jest mistrzostwo świata i

Jaśmin w ogniu – Dirty Flower Factory Kerosene
Kwiaty podziurawione garścią żwiru, leżące obok rozmierzwionego łóżka i pary czarnych Martensów. To jest właśnie maszyna Dirty Flower Factory – skonstruowana z jaśminu, róży, kwiatu

Nieświęte świetości – Sacred Memory Kerosene
Są takie chwile w czasie, gruntownie osadzone w naszych myślach, niesłabnące. Swym spokojem zapewniają komfort – zwyczajność i monumentalność. Słodycz i ciepło, głębia i piękno.

Cytrusowa przystań – Wood Haven Kerosene
Jak myślisz, co by się stało, gdyby twoja półka na przyprawy spadła na stos suchego drewna, w samym środku grejpfrutowego sadu? Cytrusy zaczęłyby tańczyć

Czerń i ziele(ń) – Black Vines Kerosene
Dawno, dawno temu, w moim przedperfumeryjnym życiu istniały zapachy, których nie lubiłam. I na mam tu na myśli nie-lubienia łagodnego i spokojnego, polegającego na tym,

Diesel musi dymić – Blackmail Kerosene
Zanim zacznę Was szantażować (sic!) tą dymną niesamowitością, wspomnę że Blackmail to perfumy o ograniczonej dystrybucji. Ograniczonej nawet jak na niszowe Kerosene. Dostępne są w

Pola wspomnień – Fields of Rubus Kerosene
Kiedy testuję perfumy, walczą we mnie dwie postawy. Pierwsza jest oczywista: perfumy mają mi się podobać i basta. Druga każe mi szukać wyjątkowości. Dokonywać porównań,
