Rozdanie zestawów Kerosene

 
Dawno, dawno temu, kiedy niszowa marka Johna Pegga była mało rozpoznawalna i kiepsko dostępna podsunęłam pomysł sprowadzania jej do Polski ówczesnej managerce Perfumerii Lulua - którą to miłą i kompetentną osobę część z Was miała okazję poznać na krakowskich warsztatach dla Polski Pachnącej.

Byłam wówczas przekonana, że za recenzje wezmę się niezwłocznie po premierze.
Co wydarzyło się dalej, wszyscy wiemy.

Minęły lata.
W końcu zebrałam siły i zrecenzowałam wszystkie 16 dostępnych w Polsce kompozycji Pegga. Z najnowszą, nieobecną jeszcze w bazie serwisu Fragrantica, premierą włącznie.

Zwieńczeniem tego długiego cyklu jest prezent dla czytelników Sabbath of Senses - od perfumerii Lulua, która markę Kerosene ma w swojej bogatej i fantastycznie niszowej ofercie.

Co dla Was mamy?


Do wygrania są trzy zestawy próbek Kerosene.
W skład zestawu wchodzą następujące perfumy:

Black Vines
Blackmail
Broken Theories
Copper Skies
Dirty Flower Factory
Fields of Rubus
Follow
Pretty Machine
R'Oud Elements
Sacred Memory
Santalum Slivers
Sweetly Known
Unforsaken
Unknown Pleasures
Walk the Sea
Wood Haven

Każda próbka w pojemniczku z atomizerkiem i wystarczająca na porządne testy - z takich próbek pisałam swoje recenzje.

Co trzeba zrobić?

Wystarczy pod tym postem napisać komentarz z deklaracją woli - udziału w losowaniu.
A w komentarzu napiszcie słowo o swoich przygodach z Kerosene albo o nadziejach związanych z marką, jeśli jeszcze nie zdarzyło Wam się poznać kompozycji Johna Pegga.

Ten drugi wymóg jest prezentem od Was dla mnie, bo ja uwielbiam Wasze komentarze i to dla nich piszę tego bloga. Wiecie o tym, prawda? 💖💖💖


Do kiedy trwa zabawa?

Do 24 grudnia włącznie.
25 grudnia - w pierwszy wolny dzień świąteczny - ogłoszę wyniki losowania.

Powodzenia!

Komentarze

  1. Biorę udział!!
    Poznałam R'OUD ELEMENTS (próbka oczywiście z wspomnianej perfumerii )CZEKAM na kolejna

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam nic z marki Kerosene, więc nawet trudno mi napisać jakie zapachy chcialabym poznać, w sumie chyba wszystkie 🤎🖤🤎🖤 także wyrażam chęć udziału w zabawie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna kokosowa miska 🥥

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym wygrać, bo zapachu żadnego nie znam. A naczytałam się wiele.

    OdpowiedzUsuń
  5. Biorę udział! Od dłuższego czasu noszę się z zamiarem poznania zapachów tej marki (nie znam żadnego :(), a dodatkowo pandemia i fakt, że zajmuję się malutkim dzieckiem nie sprzyja wojażom do perfumerii, żeby potestować :( liczę więc na to, że w domowym zaciszu się uda ❤️

    OdpowiedzUsuń
  6. Biorę udział! Od dłuższego czasu noszę się z zamiarem poznania zapachów tej marki (nie znam żadnego :(), a dodatkowo pandemia i fakt, że zajmuję się malutkim dzieckiem nie sprzyja wojażom do perfumerii, żeby potestować :( liczę więc na to, że w domowym zaciszu się uda ❤️

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zapowiadałam - zgłaszam chęć i wolę, co by być wziętą pod uwagę w losowaniu owych zacności :)
    Nie znam żadnego zapachu Kerosene, do tej pory kojarzyłam tylko Broken Theories i Cooper Skies, no i właśnie na ten drugi, którego dotyczyła Twoja pierwsza recenzja, coś we mnie poruszył. Recenzję czytałam w tramwaju, a za oknem wisiały chmury takie, jak opisywane. I jeszcze Gojira do kompletu ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zalogowało konta i nie wiem, czyj to komentarz. Haloooo!

      Usuń
    2. Pokazywało mi na telefonie, że jestem zalogowana, ale widać się nie udało... Teraz też mi pokazuje, że jestem zalogowana, zaraz się okaże ;)

      Usuń
  8. Nie miałam jeszcze przyjemności zapoznać sie z Kerosene ale jesli to nastąpi to niech pierwsze doznanie przyniesie Blackmail. Cudowna recenzja, cudownego zapachu. Analogie motoryzacyjne rodem z muscle carow sa jak balsam dla mojej duszy ponieważ kocham okres lat 50 do 70 w motoryzacji amerylanskiej, będący tez swoista Zlota era tejże. Nazwa Blackmail w przedziwny sposob kojarzy mi się z krótką nazwa pierwowzoru silnika v8 jakim był Big Block od Chevy'ego. A tak w ogóle bardzo lubię niszę w tym ulubiony Kilian Smoke.... ��

    OdpowiedzUsuń
  9. Będę szczera - nie wąchałam nigdy, ale wiem... że jestem szczęśliwą osobą, która dojeżdża do pracy pociągami i latem .... może "wwąchiwać się" ....w olej kreozotowy :). Broken Theories :). Jak nie wygram to złożymy się z Dominiką na flaszkę . Już wiem że pokocham ten zapach ....

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tej marki, a z chęcią bym poznała więc biorę udział :)
    hard-big-hand :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałabym wziąć udział w losowaniu, ponieważ poznałam Blackmail i R'Oud Elements i mam ochotę na więcej. Teraz jeszcze bardziej - po przeczytaniu Twoich recenzji 😁

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ oczywiście, że pragnieniem moim jest przetestować wszystkie 😊, więc ostatecznie, bezdyskusyjnie i z pełną odpowiedzialnością zgłaszam udział w zabawie. Kilka zapachów znam. Do tej pory moim numerem jeden był Blackmail ale napaliłam się na Broken Theories, bo ma w sobie to, co lubię i co intryguje. I chyba pachnie tajemnicą a to wielki atut. A tak w ogóle to dzień dobry w piątek. Uśmiechy i serdeczności dla Ciebie 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry!
      U mnie wciąż jest czwartek, ale zaraz idę spać. ;)

      Usuń
    2. Aaaaaa, wydało się kto jest późnonocną sową 😊
      Poranny skowron życzy słodkich snów 😊

      Usuń
  13. Najważniejszy jest udział! Konkursy są super!
    Markę Kerosene uwielbiam za fantazję i nieoczywiste połączenia zapachowe.
    Najpiękniejsze dymne perfumy z nieziemską trwałością to: "BROKEN THEORIES", moje pierwsze z ich kolekcji... Niektórzy mówią przedsionek piekieł lub, jak dla mnie energetyczny Eden.
    I jeszcze kawa, taka jak lubię podwójne espresso w "FOLLOW ME". Chętnie przetestuję inne, zwłaszcza nowość, bo brzmi jak spełnienie aromatycznych i świątecznych marzeń.
    Niech się stanie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Do tej pory udało mi się poznać Broken Theories i Copper Skies - jestem psem na ambry, więc bardzo mi się spodobały - zwłaszcza ich gęstość i nienachalna balsamiczność. Myślę, że do grona ulubieńców mogłyby dołączyć Unforsaken i Unknown Pleasures, więc tym bardziej chciałabym je przetestować.

    OdpowiedzUsuń
  15. Totalnie biorę udział! Kerosene wisiały na mojej liście do przetestowania od jakiegoś czasu, ale nie miałam jakiegoś kopa żeby kupić próbki, zawsze coś nowszego/bardziej interesującego było na horyzoncie 😅 one z opisów w większości brzmią tak ciepło-słosko-przytulaśnie i chyba to mi je odsuwało na dalszy plan. Twoje recenzje czytało się (jak zwykle ;)) znakomicie i jeśli nie wygram próbek - na pewno pomogą mi w wyborze 💕

    OdpowiedzUsuń
  16. deklaracja woli. :D
    wyrażałom szalony entuzjazm już pod recenzjami Blackmail i Broken Theories, ale najbardziej ciekawi mnie Copper Skies, ułożyłom sobie bardzo wyraźny obraz, jak to będzie pachnieć i zastanawiam się, na ile ma to pokrycie w rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń
  17. Niniejszym deklaruję wolę udziału :)
    Jestem bardzo ciekawa jakie będą moje odczucia tych perfum w porównaniu do Twoich boskich recenzji :D Najbardziej ciekawa jestem Blackmail, czy ten nagar to tylko silnikowy, czy też z broni ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Deklaruję chęć udziału w konkursie:) Nie znam zapachów marki Kerosene, ale nazwa zawsze kojarzy mi się z utworem „Kerosene” Big Black, czyli pierwszej grupy Steve’a Albiniego. Płyta “Atomizer”, z której pochodzi utwór wciąż robi na mnie duże wrażenie, więc myślę, że w zestawie zapachów od Kerosene znajdzie się coś, co zostawi mocny ślad w pamięci:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Biorę udział :).

    Przygodę z Kerosene zacząłem przypadkiem. Kupując zestaw próbek z perfumerii Lulua, dorzucili mi w gratisie próbkę Unknown Pleasures. Zapach mnie nie zachwycił, ale na tyle zaciekawił, że przy następnym zamówieniu dodałem do koszyka próbki Walk The Sea oraz Follow, który okazał się być jednym z najpiękniejszych perfum, jakie dane mi było poznać.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też chętnie wezmę udział, bo znam tylko kilka ich zapachów. Kompozycje ciekawe, ale jak dla mnie dosyć chaotyczne. Tylko Wood Haven do mnie trafiło - fantastyczne połączenie cytrusów z drewnem 👍

    OdpowiedzUsuń
  21. O, jakże chętnie biorę udział!
    Kerosene... Mon amour. I najukochańszy zapach - Black Vines (paradoksalnie, bo nie lubię ani lukrecji ani anyżu solo). Już się kończy, a ostatnie kilka psiknięć na mojej szyi uwiodło Faceta �� . John Pegg pomógł, jak zawsze i niech tak pozostanie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Biore udzial! <3 Czytanie Twoich recenzji sprawilo, ze czekajac na przesiadke w Katowicach, swinskim truchtem i ciagnac za soba torbe podreptalam do LuLui, by poniuchac jak najwiecej...
    A "Copper Skies" pozostaje dla mnie jedna z tych nazw, ktore powoduja najwieksze dreszcze

    OdpowiedzUsuń
  23. Z Kerosene znam tylko Copper Skies. Był za trudny. Może dokopię się do niego i powtórzę testy. Chętnie poznałabym wszystkie!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Z Kerosene znam tylko Copper Skies. Był za trudny. Może dokopię się do niego i powtórzę testy. Chętnie poznałabym wszystkie!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Oczywiście, że biorę udział. Znam tylko Dirty Flower Factory, flower-power w industrialnym wydaniu. Bardzo lubię i chętnie przetestowałabyn resztę towarzystwa.

    OdpowiedzUsuń
  26. Biorę udział! Marze by poznać markę, szczególnie, że po 20 latach kolekcjonowania mainstreamu wchodzę powoli w niszę 🤩

    OdpowiedzUsuń
  27. Biorę udział! Marze by poznać markę, szczególnie, że po 20 latach kolekcjonowania mainstreamu wchodzę powoli w niszę 🤩

    OdpowiedzUsuń
  28. Zgłaszam się do konkursu :) Liczę na parę odjechanych zapachów wśród tych kompozycji, największą nadzieję pokładam w czterech pierwszych wymienionych na liście pod koniec tego postu. A może któreś z pozostałych mnie zaskoczą? Niestety na mnie wszystko pachnie o wiele bardziej słodko niż na większości osób i przez to wiele teoretycznie ciekawych zapachów zamienia się w ciepłe kluchy :/ Może z Kerosene będzie inaczej?

    OdpowiedzUsuń
  29. Z wielką przyjemnością zgłaszam chęć udziału i z nie mniejszą dodaję kilka słów od siebie, choć zazwyczaj w ciszy czytam i obserwuję - Kerosene uwielbiam za nazwę, za design, za historię stojącą za powstaniem marki, ale chyba najbardziej za to, że mojemu zmęczonemu rozczarowaniami nosowi dostarczają emocji. Ulubieniec to, póki co, Dirty Flower Factory, fascynuje i do kolejnych testów skłania Rubus, ale chyba nigdy nie zapomnę uczucia, kiedy w krakowskim Lulua pierwszy raz poczułam Blackmail. Marzy mi się inwestycja w pełnowymiarowy flakon, kiedy już wśród propozycji Pegga znajdę tę ,,moją”. Korzystając z okazji, dziękuję za doskonałe, pełne klasy treści, pozdrawiam i przedświątecznie życzę zdrowia i szczęścia na następny rok :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zgłaszam się do konkursu :)
    Mój pierwszy kontakt z marką był na Twoich warsztatach w Krakowie, na pewno były Pretty Machine i Unknown Pleasures, ale obie te pozycje były dla mnie za lekkie. Potem Follow, też na pewno na jakichś warsztatach i spotkaniu, zrobiły na mnie wrażenie. W moje ręce wpadły niedawno Fields of Rubus i są świetne! Chciałabym poznać bliżej Dirty Flower Factory, uwielbiam grzeszne białe kwiaty, kuszą mnie też Copper Skies, Sacred Memory i Broken Theories. Blackmail też pewnie by mi się spodobał. Mam niby blisko do Lulua, ale nie potrafię testować tyle zapachów na raz, zwłaszcza w perfumerii, wśród ludzi...

    OdpowiedzUsuń
  31. Melduję swój udział w konkursie. Broken Theories i Follow - gdy patrzę na nuty to te pozycje marki poznałbym najchętniej, ale i testy pozostałych zapewne dostarczą miłych wrażeń.

    OdpowiedzUsuń
  32. Zgłaszam się i ja. Wciąż szukam, może wśród nich znajdę ten, który będzie "mój", który pokocham.

    OdpowiedzUsuń
  33. Deklaruje się :) natomiast nie wiem kompletnie nic o tych kompozycjach ani autorze, więc ciężko coś więcej dorzucić.

    OdpowiedzUsuń
  34. Myślę, szukam i chyba tylko jedną kompozycję kojarzę. Tak że deklaruję chęć udziału;) Może tam jakiś anyż się trafi?;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Biorę udział
    Rok temu tuż przed świętami wędrowałam między półkami niszowej perfumerii i odruchowo sięgnęłam po buteleczkę Kerosene. Poprosiłam o próbkę Broken Theories w ciemno i okazało się, że to najbardziej jesienno-świąteczny zapach jaki wąchałam. Z jednej strony mokre liście a z drugiej wigilijny kompot z suszu z dymnym akcentem wędzonej śliwki. Mniam. Potem skusiłam się na Blackmail i jeśli pozostałe kompozycje są równie genialne chcę wypróbować je wszystkie!

    OdpowiedzUsuń
  36. Biorę udział!
    Kerosene zwróciło moja uwagę jak tylko odkryłam Luluę. Przeczuwałam, że znajdę ta coś dla siebie. Straszliwie też spodobały mi się flakony i nazwy perfum ;) Ale jakoś tak wyszło, że dotąd poznałam tylko jeden zapach- Broken Theories i nie spodobał mi się wtedy. Pamiętam, ze jakaś nuta mnie tam drażniła. Nie tracę jednak nadziei, że poznam resztę i tam bedzie coś mojego.

    OdpowiedzUsuń
  37. Zgłaszam swój udział w zabawie;).

    Z Kerosene znam tylko błogie, rozbrajające i urocze Unknown Pleasures ❤️ ❤️ ❤️. Nie ma co kryć, perfumy zyskały moją przychylność, ponieważ mają totalnie cukierniczy wydźwięk*_*. Nie są skomplikowane, ale w tym konkretnym przypadku sprawdza się powiedzenie: ,,siła tkwi w prostocie".

    Pachną jak kruche maślane ciasteczka z nutą skórki cytrynowej. Dodatkowo muszę wspomnieć, że dość sugestywnie oddają efekt podmuchu ciepła zupełnie tak, jakbym wyciągała te upieczone smakowitości z rozgrzanego piekarnika. To fenomenalny umilacz jesiennych i zimowych dni ♥. Żałuję tylko, że nie jest bardziej ekspansywny.

    OdpowiedzUsuń
  38. Hmmm.... ja jestem słodka dziewczyna, najchętniej rzuciłabym się w pierwszej kolejności na Sweetly Known, Unforsaken, Unknown Pleasures.... i tak zrobię. Przy najbliższej wizycie w L. I wpadłam również po lekturze Sacred Memory na cudowny pomysł. Kupię je ukochanemu wujkowi na okrągłe urodziny. Te nuty to cały on ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Zgłaszam gotowość i nadzieje też! Marzy mi się w Fields of Rubus wino takie prawdziwe, kwaśnawe koniecznie, i niech malina będzie, ale nie za bardzoCooper Skies mógłby się okazać TYM leśnym zapachem, który nie będzie za bardzo perfumowo leśny. Mam ciągle wrażenie, że las w perfumach to ciągle nie to, czym dla mnie las. No i miód i goździk...

    OdpowiedzUsuń
  40. Wyrażam chęć udziału w konkursie ☺️. Z Kerosene jeszcze nic nie znam, choć od dłuższego czasu mam ich na liście zapachów to przetestowania. Marzy mi się porządna czarna kawa w postaci Follow od Kerosene 😍.
    Joanna S.

    OdpowiedzUsuń
  41. Biorę udział w konkursie. Nie znam kompozycji pana Pegga, chętnie je poznam. Kuszą mnie i nazwy kompozycji, i wygląd flakonów (niby nie to jest najważniejsze, ale jednak nie pozostawia mnie obojętnym), i wszystkie recenzje, które niezwykle zachęcają do zapoznania się z marką.

    OdpowiedzUsuń
  42. Totalnie chciałabym wziąć udział w losowaniu ; ) Czytając cykl recenzji upatrzyłam sobie kilka przeciekawych zapachów, absolutnie odległych moim standardowym nosowym kręgom zainteresowań. Mam odlewkę kerosenowego Blackmail, który - choć bardzo bym chciała, by był dymną petardą na wielkie wejścia/wyjścia, jaką jest na blotterze - dla mnie jest codziennym, otulająco przyprawowym drewniakiem, odrobinę tylko węglowym (bardziej jak strzępek ciasta, który skapnął z blachy na dno piekarnika i spłonął, niż wspomniane przez ciebie w recenzji efekty pracy tłoków w V8 ; D).

    Pogodziłam się już z takim stanem rzeczy, ukochanego dymno-smolistego ouda znalazłam i wiem, co lubię po tej ciemnej stronie mocy. Mam teraz zupełnie nową misję: oswoić gourmandy i zapachy z dominującymi cytrusami! A takie wielkie paki bardzo zróżnicowanych próbek baaardzo pomagają wystartować z takim projektem ; )

    OdpowiedzUsuń
  43. Marka Kerosene mnie fascynuje. Ilekroć jestem w Lulua zaczynam właśnie testy od tej marki 😊 Nie sposób jednak na raz poznać wszystko. A wychodząc zawsze jestem oszołomiona i odurzona. I znowu nic nie wiem. Póki co moim ulubionym zapachem jest Follow. Uwielbiam zapach kawy, a tu jest według mnie najwierniej oddany. Aż czuję w nim tą chropowatość ziarenek kawy oraz energię, którą we mnie ten zapach wyzwala.
    Wyrażam chęć wzięcia udziału w losowaniu, aby być może, przy odrobinie szczęścia, na spokojnie i powoli móc pokontemplować w zaciszu domowym te zapachy 😊

    OdpowiedzUsuń
  44. Bardzo chcę wziąć udział :) Tym bardziej, że zapachów nie znam. A zaintrygował mnie ogórek, o którym ogólnie mawiają tyle złego, a tu takie peany. Aż mnie z ciekawości skręca. A więc Santalum Slivers idzie na pierwszy ogień. I te drzewności oraz nasączone słońcem owoce. Ich pragnę zawsze i wszędzie. Drugie chciejstwo to ten "lightowy" oud, tj. R'oud Elements, bo z tym cięższymi coś mi nie po drodze. I ta złota, krągła, ciężka od gęstej i nieprzesadnej słodyczy pomarańcza, która się w nim umościła. Chcę się poczuć tak komfortowo i ciepło jak opisujesz. I drzewność. Znów ona :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Moje przygody z Kerosene jeszcze się nie przydarzyły, ale nadzieje są wielkie, więc nie mogę nie spróbować szczęścia... :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Do tej pory poznałam jedynie Walk The Sea i jeśli reszta zapachów tej marki w tak realistyczny i naturalny sposób oddaje klimat zapachu jak chociażby pokazana tutaj ta morska, chłodna i autentyczna woda naszego Bałtyku to z ogromną rozkoszą poznam więcej zapachów tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  47. Ojej! Jaką mam ochotę poznać zapachy tej właśnie marki!
    Moja przygoda z Kerosene to poznany i niezwykle przeze mnie lubiany Walk The Sea.
    Jeśli reszta zapachów tej marki jest równie tak realistycznie i autentycznie oddana jak chociażby uchwycona tutaj ta słona nuta morskiej , chłodnej wody - to z wielka radością poznam cała resztę!

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja kilka zapachów marki znam - kiedyś zauroczyłam się w Copper Skies i Broken Theories, ale mi przeszło. Dalej bardzo lubię Unknown Pleasures - dla mnie to zapach cytrynowej babki. A dziś będę miała okazję przetestować nowość czyli Sweetly Known. Natomiast dziwną przygodę miałam z Santalum Slivers - miałam próbkę i z tej próbki wydobył się smród tak ohydny, że czym prędzej ją wyrzuciłam, nie wnikając kto, po co i dlaczego. Myślę, że próbka była zepsuta, bo inaczej sobie tego wytłumaczyć nie umiem - z Twojej recki wynika, że zapach jest całkiem przyjemny.

    OdpowiedzUsuń
  49. Dla porządku, choć bez większych nadziei, zgłaszam chęć wzięcia udziału w losowaniu :)
    Kocham Broken Theories, Cooper skies I Blackmail i jestem bardzo zainteresowana poznaniem Sacred Memory i Sweetly known. Mam wrażenie, że Sacred Memory dołączy do mojej kolekcji... ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Cześć. Z ogromną przyjemnością zgłaszam chęć udziału w losowaniu. Tym większa jest to chęć gdy widzę, że jest do poznania duże portfolio marki Kerosene. Do tej pory poznałem dwóch zawodników od Nafciarzy tj. Blackmail i Broken Theories. To świetne jakościowo perfumy o charakterystycznym ciężarze gatunkowym. Z wielką radością poznam pozostałe zapachy i przy tym ponownie zanurzę się w lekturę Twoich opisów.

    OdpowiedzUsuń
  51. Zgłaszam się :)
    Przyznaję, nie znam marki. Mam ochotę na kanapkę z jodłą i oczywiście na kawkę.
    Zastanawiałam się, jakich nut by użył John Pegg do zapachu mroźnego poranka, takiego gdzie skrzypi śnieg pod nogami a każdy oddech mroźnym powietrzem sprawia ból.

    OdpowiedzUsuń
  52. Zgłaszam się i ja :) Do tej pory poznałam tylko Walk The Sea, i to nie była łatwa znajomość, raczej taka z zawiedzionymi oczekiwaniami (nadmiernymi, nie przeczę), rozczarowaniem, następnie pogodzeniem się, przywiązaniem do siebie, polubieniem i zużyciem do ostatniej kropelki. Ostatniej kropelki próbki. Nie była to więc znajomość długa, ale jednak pełna emocji ;) Najbardziej kusi mnie teraz przygoda z Wood Heaven; ciekawe, co by się działo...

    OdpowiedzUsuń
  53. Biorę udział :) Jeszcze nie miałam okazji poznać marki, ale jakiś czas temu spodobały mi się ich flakony, więc chiałam sprawdzić, ale nie byłam pewna, od czego zacząć. Twoje recenzje zdecydowanie ułatwiają wybór :) Najbardziej pociąga mnie Sweetly Known, bo uwielbiam przyprawy, szczególnie kardamon, a i karmelem nie pogardzę ;) Za to zapach, który mnie najbardziej ciekawi, to Black Vines - nie przepadam za lukrecją i anyżem, lecz właśnie dlatego mam ochotę je poznać, żeby sprawdzić, czy na pewno nadal tak jest :D

    OdpowiedzUsuń
  54. Kerosene znam tylko z opisów Twoich i innych pefrumomaniaków ;) dlatego biorę udział - żeby poznać. z nazw najbardziej podoba mi się miedziane niebo i fabryka brudnych kwiatków. dawno nic nie testowałam ciekawego, dawno nic nie zachwyciło.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za każdy komentarz. To Wy sprawiacie, że to miejsce żyje. :)

Popularne posty